|
|
Kobiety w Biblii |
|
Biblia wiele mówi o kobiecie i kobiecości. W świętych księgach można znaleźć dużo o Bożym zamyśle wobec niewiasty. |
|
Stary Testament
Kobiety w Biblii. Ewa
"Narodziny Wenus" Sandro Botticelli
„Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego
nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał
się istotą żywą” (Rdz 2,7). Na szczycie wszystkich
istot żyjących Bóg umieścił Adama swojego syna. Dał
mu tchnienie, iskrę Bożego życia przez co człowiek
stał się podobny do Boga. Jednak Bóg dostrzega jakiś
brak. Czegoś Adamowi potrzeba. Bóg mówi: „Niedobrze
żeby człowiek był sam, uczyńmy mu pomoc”. Jednak
stworzone zwierzęta i ptactwo, które Adam „oswoił”
nazywając je wszystkie po imieniu, nie zapełniły tej
pustki. Wtedy Adam zapadł w głęboki sen, podczas
którego Bóg wyjął jedno z jego żeber i zbudował
niewiastę. Jest ona zakończeniem pracy stwórczej
Boga. Idealnym, doskonałym uwieńczeniem dzieła.
Krucha i delikatna, piękna i wrażliwa, łagodna i
współczująca. Na jej widok Adam zawołał w zachwycie:
„Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z
mego ciała!”.
Jaka ona jest? Ewa, dana Adamowi by
stać u jego boku, wspierać go, być pomocą i
radością. Bóg obdarzył ją czułym sercem i cechami,
które mówią wiele o Nim samym. W księdze proroka
Izajasza czytamy:
„Mówił Syjon - Pan mnie
opuścił, Pan o mnie zapomniał . Czyż może niewiasta
zapomnieć o swym niemowlęciu, ta która kocha syna
swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie
zapomnę o tobie” (49, 14-15),
ewangelista Mateusz zaś zapisał słowa Jezusa:
„Jeruzalem, Jeruzalem! Ile
razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak
swoje pisklęta gromadzi pod skrzydła, a nie
chcieliście” (Mt 23,37).
Słowa te pokazują jak Bóg mnie kocha i pragnie mojej
miłości. On silny i potężny, panujący nad całym
wszechświatem potrzebuje mnie, pragnie być
poszukiwany. Cieszy się, gdy jak Maria Magdalena
siadam u Jego stóp, wpatruję się w Niego i słucham
tego co mówi.
Podobnie kobieta poszukuje miłości, pragnie być
kochana i akceptowana. Do każdego związku wnosi
piękno i potrafi je przeżywać. Ewa jest przede
wszystkim piękna, zarówno fizycznie jak i duchowo.
Piękno zaś jest „kształtem miłości”, a więc należy
do istoty Boga. Przez wieki całe artyści
przedstawiali piękno Ewy, jej wdzięk i delikatność
kształtów. Ona mówi poprzez piękno. Okazuje
miłosierdzie ale gdy potrzeba potrafi być gwałtowna,
wiernie broniąc tego co kocha.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Najświętsza Maryja Panna
Miesiąc maj, który rozpoczynamy poświęcony jest
Matce Bożej. Spójrzmy na Jej życie, jak ukazuje nam
to Pismo św. i tradycja.
Imię Miriam było popularne wśród kobiet w
czasach Jezusa i rożnie bywa tłumaczone. Jedni
znaczenie jego wywodzą od słowa mara - być
pięknym, inni sięgają do egipskiego znaczenia słowa
merijam – ukochana przez Jahwe.
O
życiu Maryi mamy niewiele wiadomości.
Najczęściej
czerpiemy je z Pisma św. ale jest ich niewiele i
tylko w powiązaniu z życiem Jezusa. Drugim źródłem
wiedzy o życiu Maryi jest tradycja i literatura
pozabiblijna czasów Jezusa. Stąd dowiadujemy się,
że Maryja pochodziła z rodu Dawida. Rodzice
jej Joachim i Anna długo nie mogli doczekać się
potomstwa, dopiero w późnych latach Bóg zdjął z Anny
hańbę bezpłodności, dając upragnione dziecię.
Tradycja przekazuje, że Maryja od najmłodszych lat
wychowywała się w świątyni jerozolimskiej. Tam
Maryja zapoznawała się z Prawem Bożym, tradycją i
historią swego narodu. Tam została przeznaczona na
małżonkę Józefa cieśli. Małżeństwo w narodzie
izraelskim w czasach Maryi zawierane było w trzech
etapach: zaręczyny, uroczyste przeprowadzenie
narzeczonej do domu męża i wspólne zamieszkanie.
Zaręczyny były już uroczystą przysięgą małżeństwa,
jednak dopiero po roku trwania narzeczeństwa
małżonkowie zamieszkiwali razem. Właśnie w trakcie
zaręczyn do Maryi przyszedł Boży Posłaniec z
zapytaniem czy zgodzi się zostać matką Bożego Syna.
Maryja i Józef byli tajemniczo prowadzeni przez
Boga, który sam wyjaśniał im swoje zamiary. W taki
sposób Józefowi został wytłumaczony brzemienny stan
jego narzeczonej i Józef postanowił wziąć Maryję do
swego domu. Lecz oboje z Maryją pozostawali w
dziewiczym związku. Po narodzinach Jezusa w Betlejem
wypełnili przepisane Prawem zwyczaje i ofiarowali
swego Pierworodnego Syna w świątyni. Życie Jezusa od
wczesnych lat było zagrożone przez okrutnego władcę,
obawiającego się o swój tron. Rodzina Święta
wyemigrowała więc do Egiptu i dopiero po śmierci
Heroda wróciła do ojczyzny. Po powrocie zamieszkali
w mieście Nazaret w Galilei. Kilkadziesiąt lat
wspólnego życia Rodziny Świętej w Nazarecie okrywa
tajemnica. W literaturze apokryficznej odnajdujemy
niektóre fakty i zdarzenia z życia Maryi i Jezusa.
Są one jednak na granicy legend. Przekaz
ewangelistów ukazuje Maryję na godach weselnych w
Kanie Galilejskiej, jak zatroskana o dobre imię
młodej pary mówi Jezusowi „Wina nie mają”. Maryja
towarzyszyła Jezusowi w Jego publicznej
działalności, zawsze dyskretnie, nie wysuwając się
na pierwszy plan. Nie ma jej jednak w czasie
Ostatniej Wieczerzy. Odnajdujemy ją na Golgocie, w
najważniejszym momencie życia Jezusa gdy razem z
Synem przeżywa mękę i śmierć. Tam została nam dana
za Matkę. Jeszcze raz widzimy Maryje w wieczerniku
jak z Apostołami czuwa na modlitwie przed zesłaniem
Ducha Świętego. Dalsze fakty z życia Maryi są
nieznane. Według literatury apokryficznej zakończyła
życie w Jerozolimie około roku 52.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Sara
Sara, żona Abrahama była „bardzo piękną
kobietą” jak podaje Pismo Święte (Rdz 12, 14). Łatwo
możemy sobie wyobrazić jej urodę: smukłą sylwetkę i
smagłą skórę, czarne duże oczy i lekki, taneczny
sposób poruszania się. Być może swa urodę zakrywała
chustą i tylko mężowi pokazywała całe swe piękno.
Widzimy ją przy boku Abrahama, jak współtworzy
historię swego narodu. Jej szczęście mąci jednak
pewien brak. Pan zamknął jej łono i nie może dać
Abrahamowi syna. Skorzystała wiec z możliwości jakie
dawało starobabilońskie prawo. Mówiło ono, że w
razie bezdzietności małżonki, mąż może współżyć z
jej niewolnicą. Dziecko poczęte i zrodzone z takiego
związku było uznawane za dziecko jej pani.
Sara powiedziała więc do męża: „Oto Jahwe zamknął
mi łono, bym nie rodziła. Proszę zbliż się do mojej
niewolnicy. Może z niej doczekam się dziecka”
(16,2). Tak oto niewolnica Hagar została brzemienną,
zaczęła jednak, nabrawszy pewności siebie,
lekceważyć swą panią. Sara skarży się Abrahamowi:
„Przez ciebie doznaję zniewagi; ja sama dałam ci
moją niewolnicę za żonę, ona zaś czując się
brzemienną, lekceważy mnie” (16,5). Za radą Abrahama
Sara upokorzyła Hagar i dokucza jej tak, że
niewolnica uciekła od Sary. Jahwe nie opuścił jednak
Hagar. Odnalazłszy ją na pustyni kazał wracać do
pani.
Po
latach, gdy Sara i Abraham byli już w bardzo
podeszłym wieku zdarzyło się coś niezwykłego. Oto
trzej mężowie złożyli wizytę Abrahamowi, gdy ten
obozował pod dębami Mamre. Jahwe Bóg - bo to On
odwiedził swego sługę Abrahama – obiecał, że wróci
za rok i wtedy Sara będzie miała syna. Sara
przebywała w namiocie i słysząc te słowa roześmiała
się i pomyślała: „Teraz gdy przekwitłam mam doznawać
rozkoszy i mój mąż starzec” (18,12). Dla Boga jednak
nie ma nic niemożliwego. Obiecuje Abrahamowi liczne
potomstwo, że stanie się ojcem wielu narodów.
Gdy
Sara urodziła syna, Izmael czternastoletni syn Hagar
zaczął jej przeszkadzać. Podjudziła więc Abrahama
aby wypędził niewolnicę. Abraham nie chciał tego
uczynić, gdyż był człowiekiem sprawiedliwym. Wtedy
Bóg, który miał swoje plany tak do syna Sary jak i
syna Hagar, powiedział: „ Niechaj ci się nie wydaje
złe to co Sara powiedziała o tym chłopcu i o twojej
niewolnicy. Posłuchaj jej, gdyż tylko od Izaaka
będzie nazwane twoje potomstwo. Syna zaś tej
niewolnicy uczynię również wielkim narodem, bo on
jest twoim potomkiem”. Abraham postąpił tak jak mu
Jahwe nakazał. Zaopatrzywszy w żywność Hagar, wysłał
ją w kierunku Egiptu.
Sara dożyła stu dwudziestu siedmiu lat życia. Zmarła
w Kiriat - Arba czyli w Hebronie, w kraju Kanaan. Po
jej śmierci Abraham rozpoczął obrzędową żałobę, aby
ją opłakać. (Rdz 23,1-2).
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Rebeka
Abraham zestarzał się i zatroszczył się o przyszłość
swego rodu, postanawiając znaleźć odpowiednią żonę
dla Izaaka. Wysłał więc sługę do swego kraju aby ten
przyprowadził stamtąd żonę dla Izaaka. Sługa wybrał
się w daleką drogę. Będąc już blisko miasta gdzie
mieszkała rodzina Abrahama zatrzymał się na postój
przy studni. Pod wieczór kobiety przychodziły
czerpać wodę. Sługa zaś modlił się do Boga Jahwe aby
pozwolił mu spotkać kobietę, którą przeznaczył na
żonę Izaaka. Przyszła do studni dziewczyna, była
„bardzo piękna, dziewica, która nie obcowała jeszcze
z mężem”(24,16). Pozwoliła napić się wody ze swego
dzbana i napoiła też wielbłądy sługi Abrahama.
Okazało się, że jest bratanicą Abrahama, córką
Betuela syna Milki, żony Nachora, brata Abrahama.
Pokochała Izaaka, który „wziąwszy Rebekę za żonę
miłował ją bo była mu pociechą po matce” (24,67).
Niestety Rebeka jest kolejną z matek narodu
izraelskiego dotkniętych bezpłodnością. Nie
odwoływała się jednak do prawa dającego możliwość
zrodzenia potomstwa z niewolnicy. Wraz z Izaakiem
modliła się do Boga Jahwe aby zdjął z niej hańbę
bezpłodności. Po dwudziestu latach „Jahwe dał się
uprosić’ (25,21) i Rebeka stała się brzemienną. Gdy
dzieci w jej łonie walczyły ze sobą zapytała Pana a
On jej odpowiedział: „ Dwa narody są w twym łonie
Dwa odrębne ludy wyjdą z twych wnętrzności”.
Porodziła Rebeka bliźnięta Ezawa i Jakuba. Stali się
oni protoplastami dwóch narodów; izraelskiego i
Edomitów. Bracia różnili się w swych upodobaniach.
Ezaw kochał polowania i życie w polu, Jakub zaś
miłuje spokój i przebywanie w namiocie. Bracia
różnią się także miłością rodziców. „Izaak miłował
Ezawa, bo ten przyrządzał mu ulubione potrawy z
upolowanej zwierzyny, Rebeka natomiast kochała
Jakuba”(25,28). Rebeka pomogła Jakubowi podstępnie
zdobyć prawo pierworództwa, dziedzictwo i
błogosławieństwo Izaaka, które według starszeństwa
należało do Ezawa, później ratując Jakuba przed
gniewem Ezawa, wysłała go do swego brata Labana. Nie
straciła swych synów lecz do końca dni nie zobaczyła
swego umiłowanego Jakuba.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Rachela
Kiedy Jakub, syn Izaaka i Rebeki musiał uciekać
przed swym bliźniaczym bratem Ezawem, udał się na
wschód do Charanu gdzie mieszkał jego wuj Laban.
Będąc niedaleko celu wędrówki spotkał przy studni
dziewczynę, która przyszła napoić swoje stado owiec.
„Miała piękną postać i miłą powierzchowność”(Rdz 29,
17). Okazała się że jest córką Labana, brata Rebeki.
Jakub pokochał Rachelę i zawarł z Labanem układ:
„Będę ci służył przez siedem lat za twą młodszą
córkę Rachelę” (29,18). Po siedmiu latach Laban
zaprosił wszystkich mieszkańców swej miejscowości i
wyprawił ucztę weselną. Laban jednak podstępnie nie
dał Jakubowi młodszej Racheli lecz wprowadził do
niego starszą Leę. Dopiero rano po nocy poślubnej
Jakub zobaczył, że został oszukany. Żeby móc
poślubić Rachelę zdecydował się pracować u Labana
przez następne siedem lat. Boże błogosławieństwo
realizuje się w zadziwiający sposób. Lea rodzi
Jakubowi synów, którzy dają początek dwunastu
pokoleniom Izraela. Na świat przychodzą kolejno:
Ruben, Symeon, Lewi i Juda. Rachela zaś pozostaje
bezpłodna. Pan zamknął jej łono. Zazdrościła swej
siostrze potomstwa. Z wyrzutem powiedziała do
Jakuba: „spraw żebym miała dzieci, bo inaczej
umrę”(30,1). W słowach Racheli brzmi tragedia
kobiety, która nie może mieć dzieci. Rozgniewany
Jakub odpowiedział, że to Bóg odmawia potomstwa
Racheli. Wtedy zdecydowała się użyć wypróbowanego
sposobu przez babkę Jakuba Sarę. Dała swoją
niewolnicę Bilhę za żonę Jakubowi, aby dzięki niej
mieć potomstwo. Rodzą się więc następni synowie
Jakuba., jednak rywalizacja miedzy siostrami nie
ustała. Również i Lea dała Jakubowi swoją niewolnicę
Zilpę, aby ta zrodziła jemu potomstwo. Na końcu Bóg
łaskawie wejrzał na Rachelę i dał jej syna,
umiłowanego przez Jakuba Józefa. Rachela
jeszcze raz poprosiła Boga o syna. I tym razem
Jahwe wysłuchał jej prośby, zapłaciła jednak za
niego najwyższą cenę . Rodząc Beniamina Rachela
zmarła. Do końca życia była umiłowaną żoną Jakuba.
***
PATRIARCHINIE IZRAELA
Śledząc losy żon patriarchów Abrahama, Izaaka i
Jakuba niejeden czytelnik zapyta gdzie podziało się
prawo Izraela zakazujące poligamii i małżeństwa
pomiędzy rodzeństwem. Dlaczego izraelskie pramatki
godziły się by ich mężowie mieli dzieci z innymi
kobietami, a nawet oddają im niewolnice za żony aby
mieć z nich potomstwo? Czy przepisy Prawa nie
stosują się do patriarchów i ich żon? Wszak Sara
żona Abrahama była jego przyrodnią siostrą, a Jakub
pojął za żony rodzone siostry Rachelę i Leę. Należy
tu pamiętać, że Prawo zakazujące poślubienia siostry
pochodzi z czasów Mojżesza, a więc jest kilka wieków
późniejsze od tych, w których żyli patriarchowie.
Najważniejszą i podstawową sprawą była wtedy troska
o posiadanie licznego potomstwa i zapewnienie
ciągłości rodu. Bezpłodność dla kobiety była hańbą i
brakiem Bożego błogosławieństwa. Dlatego Sara,
Rebeka i Rachela oddają swym mężom niewolnice za
żony. Z drugiej strony jest interesujące, że Bóg
konstytuuje naród izraelski i przyszłość jego
buduje, dając patriarchom żony nie mogące mieć
dzieci. Dopiero po latach modlitw i próśb Bóg
otwiera ich łono i daje poznać smak radości
macierzyństwa.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Debora
Po
czterdziestoletniej wędrówce po pustyni naród
wybrany wchodził do Ziemi Obiecanej pod wodzą
Jozuego. Rządy w Izraelu sprawowali wówczas
sędziowie. Urząd sędziego oznaczał władzę pochodzącą
od Boga. I chociaż kobiety wówczas nie pełniły
urzędów państwowych, władzę sprawowała Debora.
Etymologicznie imię to znaczy pszczoła – prorokini
czyli gorliwa czcicielka Boga, dbająca o sprawy
Jahwe. W Księdze Sędziów o rządach Debory czytamy:
„W tym czasie sporne sprawy Izraela rozsądzała
Debora, żona Lapidota. Zasiadała ona pod palmą
Debory między Rama a Betel w górach Efraim” (4,
4-5). Debora była wybitną postacią. Rozsądzała
sprawy Izraelitów ze wszystkich pokoleń, podczas gdy
zazwyczaj władza sędziego ograniczała się tylko do
jednego pokolenia. Została też nazwana „prorokinią”
co wskazuje na jej funkcję prorocką. Wydała rozkaz
zgromadzenia wojsk izraelskich do bitwy z Siserą i
przepowiedziała zwycięstwo nad Jabinem, jednym z
królów ziemi kananejskiej. Debora była kobieta
mężną, cieszącą się ogromnym autorytetem. Barak
dowódca izraelski wie, że jego wojsko stanowi dużo
słabszą siłę od przeciwnika. Na słowo Debory o
zgromadzeniu wojska Barak odpowiada: „Jeśli ty
pójdziesz ze mną, pójdę i ja. Ale jeżeli ty nie
pójdziesz ze mną, nie pójdę i ja”. (4,8). Debora
zgadza się pójść na wyprawę wojenną, zapowiada
jednak, że chwała zwycięstwa nie przypadnie Barakowi
lecz kobiecie – Jaeli, żonie Kenity Chebera, gdyż to
w jej ręce Jahwe wydał Siserę, dowódcę wojsk
kananejskich. Po bitwie Debora wraz z Barakiem
wyśpiewała pieśń na cześć Boga, któremu Izrael
zawdzięcza zwycięstwo:
„Ja
ku czci Jahwe, ja dla Niego chcę śpiewać,
Chcę sławić Jahwe, Boga Izraela” (5,3)
Kobiety Debora i Jael wybawiły naród izraelski. Są wzorem
kobiet sprawujących władzę. O Deborze Księga Sędziów
mówi, że jest „Matką Izraela”.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Rut Moabitka
Rut
Moabitka żyła w czasach gdy w Izraelu władzę
sprawowali sędziowie – przywódcy narodu, którzy po
śmierci Jozuego występowali jako władcy nad jednym
lub kilkoma pokoleniami izraelskimi. W tych czasach
nastał głód w krainie judzkiej. I wyszedł Elimelek
ze swego rodzinnego Betlejem zabierając żonę Noemi i
dwóch synów w poszukiwaniu chleba i osiadł z rodziną
w Moabie. Kiedy Elimelek zmarł Noemi została sama ze
swymi synami. Pojęli oni za żony kobiety z narodu
moabskiego. Odznaczały się wielką urodą. Były
drobnej budowy ciała, smagłe, z dużymi, w kształcie
migdała oczami. Jedna synowa Noemi nazywała się Orpa,
druga miała na imię Rut. I stało się, że synowie
Noemi pomarli. Wtedy Noemi , dowiedziawszy się, ze
nie ma już głodu, postanowiła wrócić do ojczyzny, a
z nią postanowiła wrócić Rut. Mówiła do swej
teściowej:
„gdzie ty pójdziesz, tam ja pójdę
gdzie ty zamieszkasz, tam ja zamieszkam,
Twój naród będzie moim narodem,
A twój Bóg będzie moim Bogiem” (Rt 1,16)
Była akurat pora zbioru jęczmienia. W Izraelu
obowiązywało prawo, które mówiło, żeby pozostawić na
polu kłosy upadłe na ziemię. Podobnie pozostawiano
opadłe grona winogron. Po to aby ubodzy, którzy nie
mieli winnic i pól mogli przyjść i nazbierać sobie
kłosów i owoców. Nie powinno być głodnych w czasie
żniw. Rut poszła na pole Booza, który przyjął ją
życzliwie. Nie zwracał uwagi, że kobieta pochodzi z
obcego ludu ale traktował ją dobrze, może nawet z
sympatią. Noemi widząc, że Booz przychylnie zwraca
się do Rut, postanowiła użyć podstępu aby Rut mogła
zostać żoną Booza. Nakazała swej synowej pięknie się
ubrać i namaścić ciało i wieczorem udać się na
klepisko, gdzie Booz akurat młócił jęczmień. Kiedy
po pracy Booz uda się na spoczynek, Rut ma cichaczem
położyć się obok, tak aby płaszcz Booza nakrył
kobietę. Istniało bowiem w Izraelu odwieczne prawo,
które mówiło, że jeśli mężczyzna płaszczem swym
okrywa kobietę, bierze ją za swoją. Była to dość
ryzykowna gra, gdyż do końca nie wiadomo było czy
Booz zechce poślubić Rut, czy uczyni ją swoją
nałożnicą. Booz jednak postąpił szlachetnie.
Zgodnie z prawem lewiratu
wziął Rut za żonę i z tego to związku narodził się
Obed, pradziadek Jezusa. Tak więc imię Rut
Moabitki widnieje w rodowodzie Jezusa z Nazaretu.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Królowa Waszti
Księga Estery opisuje wydarzenia z czasów panowania króla
perskiego Achaszwerosza (nazywanego też Kserksesem).
Jej bohaterkami są dwie królowe Waszti i Estera
żyjące w V wieku przed Chrystusem w Suzie, stolicy
monarchii perskiej. Król wydał ucztę dla „wszystkich
swoich książąt i dostojników, dla zasłużonych Persów
i Medów, dla szlachetnie urodzonych i zarządców
prowincji” (Est 1,3). Jest to według panujących
zwyczajów uczta wyłącznie dla mężczyzn. Kobiety mają
swoje święto dzięki królowej Waszti, która wydała
dla nich ucztę w części pałacu przeznaczonej dla
kobiet. Siódmego dnia uczty rozochocony król
zapragnął pochwalić się pięknością królowej i
zażądał jej przybycia lecz ta odmówiła. Niektórzy
komentatorzy Pisma Św. uważają, że królowa miała
ukazać się nago. Rozgniewany odmową i upokorzony
król postanowił: królowa Waszti „nie ukaże się już
nigdy przed obliczem króla Achaszwerosza, godność
zaś jej królewską przekaże król innej, godniejszej
od niej” (1,19). Jako uzasadnienie tej decyzji
podano: „Postępek królowej rozniesie się bowiem
wśród wszystkich żon, które znajdą w nim
usprawiedliwienie, by odnosić się ze wzgardą do
swoich mężów” (1,17). Królewski dekret potwierdza
panujące na Bliskim Wschodzie zwyczaj, że „każdy
mężczyzna jest panem w swoim domu” (1,22).
Zapadła wiec decyzja o poszukaniu nowej żony dla
króla. Przez cały rok młode dziewczęta będą
przygotowywać się na spotkanie z królem. Każda zrobi
co w jej mocy, by spodobać się królowi i zająć
miejsce odsuniętej królowej. W ten sposób do
historii biblijnej wkroczyła Estera.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Królowa Estera
Estera jest młodą, piękną kobietą izraelską, która
wraz z innymi żydowskimi wygnańcami żyje w bogatym
mieście Suza w monarchii perskiej. Jej perskie imię
znaczy: „gwiazda” ale Estera posiada także imię
hebrajskie Hadassa co znaczy „Mirt”. Nie bardzo
przestrzega tradycji i zwyczajów swego narodu.
Poślubiła przecież poganina Achaszwerusa ale Pan Bóg
posłużył się jej urodą by okazać potęgę i uratować
naród wybrany przed zagładą. Księga Estery podaje,
że była ona sierotą przygarniętą przez dalszego
krewnego Mardocheusza. „Dziewczyna miała piękne
kształty i wdzięczną powierzchowność, a gdy jej
ojciec i matka umarli, przyjął ją Mardocheusz za
córkę” (2,7). Kiedy król oddalił królową Waszti,
Estera, podobnie jak wiele innych dziewcząt, zaczęła
przygotowywać się by zostać mu przedstawioną.
Zdobyła jego względy bowiem „król umiłował Esterę
bardziej niż inne niewiasty; zdobyła jego łaskę i
upodobanie ponad wszystkie dziewczęta. Włożył jej
więc na głowę diadem królewski i ustanowił królową
na miejsce Waszti” (2,17). Wielkim wezyrem perskim
na dworze króla był wtedy Haman, wróg Mardocheusza.
Wszyscy dworzanie z rozkazu króla mieli „zginać
kolana i bić pokłony przed Hamanem” (3,2). Nie
czynił tego Mardocheusz czym ściągnął na siebie i na
wszystkich Żydów mieszkających w Suzie nienawiść
Hamana i chęć zemsty. Powziął on myśl zgładzenia
wszystkich Żydów mieszkających w całym królestwie
Achaszwerosa „od chłopca do starca, dzieci i kobiety
(…), a majątek ich skonfiskować” (3,13). Przerażenie
zapanowało wśród wszystkich Żydów w całej Suzie. Tu
wkracza królowa Estera poproszona o pomoc i
wstawienie się u króla, który nie wiedział o
pochodzeniu królowej, że jest Żydówką. Król od
trzydziestu już dni nie wzywał do siebie królowej, a
zjawienie się Estery przed królem bez wezwania
„podlega tylko jednemu prawu – karze śmierci – z
wyjątkiem tego nad którym król wyciągnie złote
berło; ten będzie ocalony” (4,11). Estera rozumiejąc
tragizm sytuacji zarządziła trzydniowy post dla
wszystkich Żydów w Suzie, w swojej intencji. Po czym
udała się do króla i „znalazła łaskę w jego
oczach”. Król obiecał spełnić każdą jej prośbę.
Wyjawiła ją dopiero na uczcie, na którą zaprosiła
króla wraz z Hamanem. Wcześniej, król nie mogąc
zasnąć w nocy, kazał sobie czytać księgę
upamiętniającą wydarzenia historyczne. Natrafił na
wzmiankę o zasługach Mardocheusza dla królestwa,
kiedy wykrył on spisek na życie króla. Czyn ten nie
został Mardocheuszowi wynagrodzony. Prośba Estery o
darowanie życia jej ludowi, trafiła więc na podatny
grunt. Gniew króla zamiast na Żydów obrócił się na
Hamana. Został on powieszony na szubienicy, którą
wcześniej przygotował żeby stracić na niej
Mardocheusza. Lud żydowski zaś został ocalony.
Wydarzenia opisane w Księdze Estery dały początek
świętu Purim, które Żydzi obchodzą uroczyście w
miesiącu Adar (luty - marzec). W synagogach
odczytywana jest wtedy Księga Estery, odbywają się
zabawy i bale, i wspomina się ocalenie jakie Pan Bóg
sprawił przez osobę pięknej i odważnej królowej.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Judyta - znaczy żydówka
Judyta czyli Żydówka jest piękną, młodą i bogatą
kobietą pochodzącą z rodu Symeona, wdową po mężu
Manassesie. Od trzech lat i czterech miesięcy nosi
po nim żałobę i pości. Autor księgi tak opisuje jej
wygląd: „Miała okazałą postać i nader ujmującą
powierzchowność” (8,7). Judyta odznaczała się też
wielkimi zaletami ducha. „Nikt nie mógł o niej
powiedzieć złego słowa, gdyż była bardzo
bogobojna”(8,8). Z powodu swych bohaterskich czynów
stawiana jest za wzór wszystkim kobietom izraelskim.
Historia opisana w Księdze Judyty jest luźną
interpretacją wydarzeń historycznych. Autor księgi
jakby celowo podaje błędne informacje, niezgodne z
faktami. Nabuchodonozor przedstawiony jest w księdze
jako król asyryjski rezydujący w Niniwie. Wysłał on
swoje wojska pod wodzą Holofernesa aby podbijały
narody i burzyły miasta. Naród izraelski postanowił
się bronić, mimo przeważającej siły wroga.
Rozgniewany Holofernes na wieść o oporze Izraelitów
postanowił ich zgnieść, zniszczyć i pozabijać. Pyta
swych dowódców: „Co to jest za lud, (…) jak wielka
jest potęga jego wojska i na czym polega jego siła i
moc?”(5,3). Jest pewny zwycięstwa: „Zwyciężymy ich
jakby to był jeden człowiek, bo oni nie sprostają
sile naszej konnicy”(6,3). Następuje 30 - dniowe
oblężenie miasta Betulii broniącego wstępu do całej
ziemi Izraela. Jednak mieszkańcy pozbawieni wody i
żywności zaczynają wątpić w moc Bożą i zwycięstwo i
postanawiają poddać miasto. Jeden z przywódców
obrony, Ozjasz postanawia wytrwać jeszcze pięć dni:
„W tym czasie Pan, Bóg nasz okaże nam swoje
miłosierdzie, bo On nie opuści nas do końca” (7,31).
Tutaj wkracza Judyta. Gdy wszyscy mieszkańcy miasta
zwątpili w pomoc Najwyższego, postanowiła pokonać
wroga i uratować miasto wraz z jego mieszkańcami i
dobytkiem. Nie zdradziła swych planów starszyźnie
miasta, mówi tylko: „Pan nawiedzi Izrael przez moje
ręce” (8,33). Po modlitwie ubrała się odświętnie i
razem ze swą służącą wyszły z miasta. Kiedy spotkały
je straże asyryjskie Judyta mówi, że przeszła na
stronę Holofernesa i chce zdradzić mu sposób
zdobycia miasta bez straty jednego człowieka.
Dostała się do obozu nieprzyjacielskiego, zdobyła
zaufanie dowódcy, urzeczonego jej pięknością i
oferowała mu pomoc w pokonaniu ludu Izraela.
Czwartego dnia Holofernes wydał ucztę na cześć
Judyty. Wie czego chce. Mówi do swego zarządcy:
„Byłoby przecież zniewagą dla nas, gdybyśmy
pozwolili odejść takiej niewieście nie obcując z
nią” (12,12). Po uczcie Holofernes upojony winem
zostaje w namiocie sam z Judytą. Wtedy ona
przeprowadza swój plan. Nieprzytomnemu mężczyźnie
odcina głowę jego własnym mieczem, zawija w zasłonę
i daje służącej by schowała ją w koszyku. Po czym
obie wychodzą poza obóz asyryjski pomodlić się do
swego Boga, tak jak czyniły to poprzednimi nocami.
Nie zatrzymywane przez nikogo wróciły do obleganego
miasta i Judyta opowiada wszystkim mieszkańcom co
się wydarzyło. Lud chwali swego Boga i wypowiada nad
Judytą błogosławieństwo:
„Błogosławionaś córko przez Boga Najwyższego, ponad
wszystkie niewiasty na ziemi i błogosławiony jest
Pan Bóg, który stworzył niebo i ziemię, który cię
prowadził abyś odcięła głowę wodza nieprzyjaciół
naszych” (13,18)
***
Matka siedmiu braci
Po
nagłej śmierci Aleksandra Macedońskiego władzę nad
imperium przejął jego generał Seleukos I, dając
początek nowej dynastii Seleucydów. Początkowo
państwo Seleucydów obejmowało Azję Zachodnią. W
latach 312 - 63 przed Chr. Władza Seleucydów
ograniczała się do terytorium Syrii, ale duży wpływ
mieli na Żydów w Palestynie. Narzucali im grecki
styl życia i myślenia. Zmuszali do przyjmowania
wiary w Zeusa i innych bogów greckich. Z czasem
Żydzi przestrzegający zwyczajów przodków i wierni
swemu Bogu zaczęli być prześladowani. Do
największego prześladowania doszło za panowania
króla Antiocha Epifanesa (175 - 163). Izraelici byli
zmuszani do porzucenia Boga Jahwe, a ci którzy nie
chcieli tego uczynić byli torturowani i poddawani
straszliwym katuszom.
Tragiczną postacią wśród biblijnych niewiast jest
matka siedmiu synów, którzy zostali okrutnie
zamęczeni, nie chcąc odstąpić od wiary swych
przodków. Dzielna kobieta i matka patrzyła jak
kolejno poddawani są torturom i bestialsko zabijani
jej synowie. Nie lamentowała lecz jeszcze zagrzewała
ich do mężnego znoszenia ponoszonych katuszy. Na
obietnice i namowy króla reagowała wyśmiewając
tyrana i oddając się Bogu. Zginęła na końcu po
śmierci wszystkich jej synów.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Batszeba
Batszeba była żoną Uriasza Hetyty, jednego z
najzdolniejszych oficerów króla Dawida. Akurat
trwała wojna z Ammonitami i Uriasz brał udział w
oblężeniu stolicy państwa Ammonitów. Batszeba więc
od miesięcy była sama i być może odczuwała już
samotność. Późnym popołudniem wyszła na taras swego
domu aby wziąć kąpiel. Wtedy zauważył ją król Dawid
przechadzający się po tarasie swego pałacu. Nie
wiemy dlaczego król nie był z wojskiem na wyprawie
wojennej, tylko przebywał w Jerozolimie.
Rozleniwiony po popołudniowej drzemce zauważył
kąpiącą się, piękną kobietę. Chociaż miał kilka żon
i wiele nałożnic, zapałał ku niej gwałtowną
namiętnością. Polecił zatem sługom sprowadzić
Batszebę do pałacu królewskiego, a ona zgodziła się
na romans z Dawidem. Być może pochlebiała jej myśl,
że król jej pożąda? Po nocy spędzonej z królem
Dawidem okazało się że Batszeba jest w ciąży. Nie
miała wątpliwości, że ojcem dziecka jest Dawid.
Uriasza przecież nie było w domu od miesięcy.
Natychmiast powiadomiła o tym króla. Dawid kazał
wezwać Uriasza do Jerozolimy. Miał nadzieję, że po
długiej nieobecności pójdzie do domu, będzie jadł,
pił i spał ze swą żoną. Tymczasem Uriasz nie wstąpił
do domu. Nie mógł tego uczynić gdy wojsko jest w
polu, Arka zaś, Izrael i Juda przebywają w
namiotach, a on prosty żołnierz miałby zażywać
wygód? Dawid aby zachować pozory wysłał Uriasza z
powrotem na front, wręczając mu list do dowódcy, w
którym napisał: „Postawcie Uriasza tam, gdzie walka
będzie najbardziej zażarta, potem odstąpcie go, aby
został ugodzony i zginął” (2 Sm 11, 15). Uriasz
Chetyta zginął postawiony w miejscu walki, gdzie nie
było szans na uratowanie życia. Dawid zaś pojął
Batszebę za żonę. Pan Bóg rozgniewał się na króla za
jego niecny czyn. Karą była śmierć syna, którego
urodziła Batszeba. Dawid miał z Batszebą jeszcze
czterech synów. Salomon, jeden z nich został
następcą tronu i królem nad Judą i Izraelem.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Tamar
Tamar w języku hebrajskim znaczy „palma”. Piękną i
smukłą jak palma musiała być córka Dawida Tamar
skoro zakochał się w niej bez opamiętania Amnon jej
przyrodni brat. Z tego zakochania i pragnienia aż
się rozchorował i mizerniał z dnia na dzień. Nie
mógł zaspokoić swej żądzy, ponieważ Tamar przebywała
w domu dla kobiet. Jonadab przyjaciel i kuzyn Amnona
i Tamar poradził mu: „Połóż się do łóżka i udaj
chorego. Gdy przyjdzie twój ojciec by cię odwiedzić,
powiesz mu: Pozwól, by przyszła moja siostra Tamar i
podała mi jeść, niechby przygotowała na moich oczach
coś do zjedzenia tak bym to widział. Wtedy
przyjąłbym posiłek z jej ręki” (2Sm 13, 5). Plan
zwabienia Tamar udał się i kiedy dziewczyna
posłusznie przyszła do swego brata by mu usłużyć,
ten zadał jej gwałt. Nie pomogły prośby dziewczyny
oraz przypomnienie na honor Izraelity: „Nie gwałć
mnie bo tak się w Izraelu nie postępuje”. Tamar
wiedziała, że to co robi jej brat jest złe. Może
przecież poprosić Dawida, a dostanie ją za żonę. On
jednak nie posłuchał jej słów. Zgwałcił Tamar, a
kiedy nasycił swą żądzę poczuł do swej siostry
nienawiść. Wypędził ją od siebie, czyniąc jej
kolejną krzywdę. Kiedy sługa wyprowadził Tamar na
ulicę i zamknął za nią drzwi, zhańbiona dziewczyna
posypała sobie głowę popiołem, rozdarła szatę i
odeszła z głośnym żalem i płaczem. Znalazła
schronienie w domu Absaloma swego rodzonego brata,
który poprzysiągł zemstę Amnonowi. A jak na to
zdarzenia zareagował Dawid? Król bardzo się
rozgniewał lecz nie ukarał Amnona, bo był jego
pierworodnym synem i następcą tronu. Pośrednio sam
przyczynił się do tego co zaszło, jednak nie ukarał
syna za gwałt. Biblia dalej nie wspomina jak
potoczyły się losy królewskiej córki Tamar.
Pozostała ze swą hańbą i złamanym życiem. Dopiero po
upływie dwóch lat Absalom dokonał zemsty. Podczas
strzyży owiec wydał ucztę, na którą zaprosił
wszystkich swych braci. Wtedy pomścił krzywdę
siostry i kazał sługom zabić Amnona.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Abigail
Abigail była piękną, młodą żoną Nabala człowieka
bogatego lecz „okrutnego i występnego” (1Sm 25,3).
Odmówił on udzielenia pomocy żywnościowej Dawidowi i
jego wojownikom, czym ściągnął na siebie gniew
młodego dowódcy wojskowego. Ochraniał on przecież
wraz ze swym wojskiem trzody Nabala i jego dobytek
tak, że nic nie zginęło. Kiedy Nabal zlekceważył
posłańców Dawida i odmówił im żywności
rozgniewał się Dawid i zapałał chęcią ukarania
niewdzięcznika. Tutaj wkracza do działania Abigail.
Jako kobieta przewidująca i mądra przygotowała
pokaźną ilość rozmaitego jedzenia: „dwieście
chlebów, dwa bukłaki wina, pięć przyrządzonych
owiec, pięć sea (1 sea równało się około 15 litrów
poj.) prażonych ziaren, sto gron rodzynków i
dwieście ciastek figowych”. Podążając do Dawida
spotkała go w drodze, pokłoniła się przed nim
prosząc by powstrzymał się od zemsty i rozlewu krwi.
Życzyła Dawidowi by Pan spełnił wszystko co dobre i
uczynił go władcą Izraela. W odpowiedzi Dawid rzekł:
„ Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, za to
że cię wysłał dziś na spotkanie ze mną. Niech będzie
błogosławiony twój rozsądek, błogosławiona bądź i ty
za to, żeś powstrzymała mnie dzisiaj od rozlewu
krwi, i że nie wymierzyłem sobie sprawiedliwości na
własną rękę” (1Sm 25, 32-33). Abigail okazała się
rozważną niewiastą, która ujęła Dawida dobrocią
serce, hojnością i zawierzeniem Bogu. Chytrze
zagrała na ambicji Dawida życząc mu królewskiej
władzy. Po powrocie do domu zastała Nabala przy
uczcie. Kiedy wytrzeźwiał oświadczyła mężowi co się
stało. Wtedy „serce jego zamarło, a on stał się jak
kamień”( 1Sm 25,37). A po dziesięciu dniach Pan
poraził Nabala tak, że umarł. Dawid dowiedziawszy
się o tym, posłał sługi swe do Abigail prosić by
została jego żoną. Musiał nie być jej obojętny młody
dowódca wojskowy, skoro „śpiesznie wsiadła na osła i
z pięcioma dziewczętami, które stanowiły jej orszak
udała się za wysłańcami do Dawida i została jego
żoną”( 1Sm 25, 42).
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Królowa Izabel
Była fenicką księżniczką, córką Etbaala władcy Tyru
i Sydonu. Achab król izraelski ożenił się z Izebel
aby umocnić związki z Fenicją, która słynęła ze
swych bogactw, uzyskiwanych z dalekomorskiego
handlu. Imię Izabel możemy przetłumaczyć jako
„niesławna” ale bardziej prawdopodobne znaczenie jej
imienia to wezwanie boga Baala. Druga Księga
Królewska przedstawia Izebel jako kobietę złą i
występną. Miała ogromny wpływ na swego męża i
praktycznie kierowała polityką państwa izraelskiego.
Razem z Achabem wprowadziła naród izraelski na drogę
kultu obcych bóstw. Pozbyła się wszystkich proroków
Jahwe, w Izraelu pozostał tylko Eliasz. Doszło wtedy
do konfrontacji proroków Baala i proroka Eliasza na
górze Karmel. Eliasz ukazał bezsilność proroków
Baala ośmieszając w ten sposób ich boga. Pokazał, że
Jahwe Bóg Izraela jest żywym i jedynym Bogiem
Izraela. Zabił wtedy 450 proroków Baala i sam
zmęczony walką, wystraszony, uciekając przed gniewem
królowej, udał się na pustynię. Izabel posłała
bowiem do Eliasza posłańca z groźbą odebrania życia
prorokowi, tak jak on uczynił z prorokami Baala.
Musiała mieć sławę okrutnej, skoro Eliasz uląkł się
jej tak bardzo, że opuścił państwo izraelskie i
odszedł na pustynię aż na dzień drogi. Po śmierci
Achaba władzę w Izraelu sprawowali jego synowie:
Ochozjasz i po jego śmierci Joram, ale praktycznie
rządziła ich matka. Wtedy Jahwe powołał nowego króla
Izraela – Jehu i powiedział do niego przez proroka:
„namaściłem cię na króla nad ludem Pańskim, nad
Izraelem. Wytracisz ród Achaba, twego władcy, a ja
pomszczę krew sług moich, proroków i krew wszystkich
sług Pańskich na Izabeli. Zginie cała rodzina Achaba,
Izabelę zaś pożrą psy na polu Jizreel, a nikt jej
nie pochowa”(2Krl 9, 7-8). Prorockie te słowa
spełniły się dokładnie. Kiedy Jehu opanował tron, w
czasie walki wydal rozkaz wyrzucenia królowej z okna
jej pałacu. Zginęła na miejscu, a ciało jej zostało
rozszarpane przez psy. Pozostała tylko czaszka, ręce
i stopy.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Atalia. Królowa Judy
Atalia była córką Achaba i Izabeli. Jej imię znaczy:
„Bóg wywyższony”. Jako księżniczka izraelska,
została wydana za mąż za Jorama króla judzkiego.
Małżeństwo to miało przypieczętować traktat między
Judą i Izraelem. Joram, potomek Dawida, popierał
kult Jahwe ale tolerował jednocześnie kult Baala
rozpowszechniany przez Atalię. Po śmierci Jorami
władzę objął jego syn Ochozjasz. W chwili objęcia
rządów miał on dwadzieścia jeden lat i jeden rok
rządził w mieście dawidowym, ale faktyczną władzę
sprawowała Atalia. Biblia mówi, że była to kobieta
zła i okrutna, podobnie jak jej matka Izabela.
„Kiedy Atalia, matka Ochozjasza dowiedziała się, że
syn jej umarł, zabrała się do wytępienia całego
potomstwa królewskiego” (2Krl 11,1). Chciała
zabezpieczyć dla siebie tron królewski. „Lecz
Joszeba, córka króla jorami, siostra Ochozjasza,
zabrała potajemnie Joasza, syna Ochozjasza –
wyniósłszy go potajemnie spośród mordowanych synów
królewskich – i przed wzrokiem Atalii skryła go wraz
z jego mamką w pokoju sypialnym, tak iż nie został
zabity. Przebywał wiec z nią sześć lat ukryty w
świątyni Pańskiej, podczas gdy Atalia rządziła w
kraju” (2Krl 11,2-3). Jest jedyną kobietą w historii
Judy sprawującą władzę królewską. Po sześciu latach
uknuto w Judzie zamach stanu przeciw uzurpatorce,
przecież nigdy nie była namaszczona na królową.
Królem został obwołany i namaszczony siedmioletni
Joasz. Aby nie kalać świątyni, Atalię zabito na
drodze wiodącej do pałacu. Nie było nikogo, kto
stanąłby w jej obronie. Ze śmiercią Atalii skończył
się kult Baala.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Anna, żona Tobiasza
Tobiasz i jego rodzina są uchodźcami uprowadzonymi
do Niniwy, stolicy Asyrii w czasie deportacji
Izraelitów, po upadku Jerozolimy w 857 roku p. n. Ch.
Tobiasz jest człowiekiem sprawiedliwym i pobożnym.
Płaci dziesięcinę, rozdaje jałmużnę, grzebie
porzucone ciała rodaków zamordowanych na rozkaz
króla. Grozi mu za to kara, musiał wiec uciekać w
bezpieczne miejsce. Stracił jednak majątek. Tobiasz
za żonę wziął Annę pochodzącą z jego rodu. Dzielna
ta kobieta sama wychowywała syna, a po utracie
wzroku przez Tobiasza, zarabiała na utrzymanie
rodziny. Anna żona Tobiasza jawi się nam w trzech
rolach: żony, matki i kobiety pracującej.
„Wykonywała prace niewieście zajmując się
przędzeniem. Zwracała je tym, którzy jej tę pracę
zlecili, zaś oni dawali jej za to zapłatę”(Tb 2,11).
Pewnego dnia Anna otrzymała za swą pracę nie tylko
zapłatę ale też prezent – koziołka. Tobiasz
prawowierny Izraelita stał się podejrzliwy. Pytał:
„Skąd wziął się ten koziołek? Czy aby nie został
skradziony? Oddaj go jego właścicielom” (Tb 2,13).
Anna cierpi widząc nieufność i podejrzliwość
Tobiasza. Kiedyś sam dawał jałmużny, teraz nie
potrafi przyjąć podarunku. Zrzędzi i narzeka. Anna
cierpliwie znosi jego humory i narzekania. Tobiasz
przeczuwając koniec swojego życia wysłał syna, także
Tobiasza w podróż, by odebrał pieniądze zdeponowane
przed laty u przyjaciela. Anna nie ma nic do
powiedzenia w tej sprawie. Tobiasz sam zadecydował o
tej wyprawie. Anna niepokoi się o los syna, który
długo nie wraca. Wyrzuca Tobiaszowi: „Po coś ty
właściwie wysłał moje dziecko? Czyż nie był on
podporą naszą, będąc stale z nami? (…) Co dane nam
jest przez Pana do życia, to nam przecież wystarczy”
(Tb 5,18). Kiedy nieobecność dziecka przedłuża się
Anna lamentuje: „ Dziecko moje zginęło i już go nie
ma miedzy żywymi” (Tb10,4). Spoglądała jednak
codziennie na drogę wyglądając powrotu syna. A kiedy
wrócił wołała: „Ujrzałam cię synu, teraz mogę
umrzeć” (Tb14,2). Wśród kobiet Biblii wyjątkową
czyni Annę jej samodzielność i praca, którą
wykonuje. Dzisiaj dla nas nie jest coś
nadzwyczajnego, jednak w swoich czasach, Anna żona
Tobiasza jest postacią niezwykłą.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Sara, żona Tobiasza - syna
W
Księdze Tobiasza odnajdujemy jeszcze jedną,
nieszczęśliwą postać kobiecą. Jest nią Sara, córka
Edny i Raguela z Ekbatany. Nieszczęściem jej było,
że „poślubiona była siedmiu mężom, lecz Asmodeusz
zły demon, pozabijał ich, zanim jeszcze zbliżyli się
do niej, jak to się dzieje między małżonkami” (Tb
3,7). Poznajemy samotność kobiety, której demon nie
wyrządza krzywdy, ale zabija każdego kto pragnie
zbliżyć do niej. Poznajemy Sarę w tragicznym
momencie, gdy postanowiła odebrać sobie życie.
„Musiała wysłuchać obelżywych słów od jednej ze sług
swego ojca. Wielki smutek ogarnął jej duszę i
rozszlochała się. I udając się do górnej komnaty
swego ojca, chciała się powiesić.” (Tb 3,10). Nie
widzi przed sobą przyszłości i nie chce żyć w
pohańbieniu i samotności. Powstrzymuje się jednak
przed samobójczą śmiercią na myśl o zgryzocie ojca
po jej śmierci. Dlatego postanawia: „Lepiej będzie
dla mnie, jeśli zamiast się powiesić, poproszę Pana
o śmierć, abym już nigdy w mym życiu nie musiała
wysłuchiwać zniewag” (Tb 3,10). Sara modli się
gorąco i prosi Boga: „A jeśli nie chcesz pozbawić
mnie życia, o Panie, tedy wysłuchaj przynajmniej
teraz mojej skargi” (Tb 10,15). Bóg wysłuchuje
prośby Sary i przywodzi do jej domu Tobiasza pod
przewodnictwem anioła Rafała. Chociaż Tobiasz
słyszał o nieszczęściu Sary i jej małżeństwach,
zakochał się w dalekiej krewnej. Poza tym Sara
zgodnie z prawem lewiratu należała się Tobiaszowi.
Po ceremonii zaślubin Sary i Tobiasza, matka Sary
Edna przygotowała młodej parze komnatę.
Wprowadziwszy tam swą córkę „zaczęła nad nią płakać;
otarłszy wszakże łzy powiedziała do niej: - Ufności,
córko! Niech Bóg niebios ześle ci radość zamiast
smutku! Ufaj, córko!” (Tb 7,17).Tobiasz zaś,
postępując zgodnie z poleceniami Rafała odpędził
złego demona. Młoda para zaczyna swe małżeńskie
życie modlitwą: „Bądź uwielbiony, Boże, wszelkim
czystym uwielbieniem! Niech Cię wielbią po wszystkie
wieki!” (Tb 8,15).
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Zuzanna, córka Chilkiasza
Zuzanna i starcy, obraz Artemisii Gentileschi
Zuzanna córka Chilkiasza mieszkała w Babilonie. Była
bardzo piękna i bogobojna, rodzice wychowali ją
zgodnie z nakazami Prawa. Została żoną Joakima,
który był człowiekiem bardzo bogatym, posiadał
wspaniały dom z ogrodem. Joakim skupiał wokół siebie
Żydów, którzy cieszyli się na wygnaniu pewną
niezależnością. Każdego roku wybierali spośród
siebie dwóch starszych mężczyzn, aby pełnili rolę
sędziów w żydowskim trybunale sądowym. Nie zawsze
byli to ludzie prawi i szlachetni. Sędziowie wybrani
na ten rok należeli do tych, „o których powiedział
Pan: wyszła nieprawość spośród sędziow - starców z
Babilonu” (Jr 23,14). Zuzanna lubiła spacerować po
ogrodzie w najgorętszych godzinach dnia. Pewnego
upalnego dnia postanowiła wykąpać się nie wiedząc,
że dwaj starcy ukryci w ogrodzie i „zatraciwszy
rozsądek” chcieli złożyć jej niedwuznaczną
propozycję: „Oto drzwi ogrodu są zamknięte i nikt
nas nie widzi, my zaś pożądamy ciebie. Toteż zgódź
się obcować z nami! W przeciwnym razie zaświadczymy
przeciw tobie, że był z tobą młodzieniec i dlatego
odesłałaś od siebie dziewczęta” (13,21). Zuzanna
świadoma swej sytuacji odrzuciła haniebną propozycję
niegodziwych sędziów. Mówi: „jestem w trudnym ze
wszystkich stron położeniu. Jeżeli to uczynię,
zasługuje na śmierć; jeżeli zaś nie uczynię, nie
ujdę waszych rąk. Wolę jednak niewinna wpaść w wasze
ręce, niż zgrzeszyć wobec Pana” (Dn 13,22). Przed
sądem Zuzanna milczy, dopiero po wyroku skazującym
ją na śmierć modli się: „Wiekuisty Boże, który
poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko,
zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe
oskarżenie przeciw mnie. Oto umieram, chociaż nie
uczyniłam nic z tego, o co mię ci złośliwie
obwinili” (Dn 13,42-43). Bóg obrońca sprawiedliwych
ocala tych, którzy Mu ufają. Posłał młodzieńca
Daniela i dał mu swego Ducha aby bronił niewinności
i wydal sprawiedliwy wyrok. Daniel udowodnił
wszystkim, że Zuzanna jest niewinna. Podczas
przesłuchań ukazał, że prawdziwym zagrożeniem Prawa
Bożego wśród narodu wybranego są starsi wydający
niesprawiedliwe wyroki i zmuszający porządne kobiety
do łamania Prawa i nadużyć seksualnych. Księga
Daniela ukazuje triumfujące dobro i sprawiedliwość.
Zuzanna została uniewinniona, a sędziowie składający
fałszywe zeznania skazani na śmierć.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Bezimienna córka
Jeftego
„Jefte
Gileadczyk był walecznym wojownikiem, a był on synem
nierządnicy. Ojcem Jeftego był Gilead. Ale i żona
Gileada urodziła mu synów. Gdy więc synowie tejże
kobiety podrośli wyrzucili Jeftego mówiąc do niego:
Nie będziesz miał udziału w dziedzictwie naszego
ojca, ponieważ jesteś synem obcej kobiety. Jefte
uciekł daleko od swoich braci i mieszkał w kraju
Tob. Przyłączyli się do niego jacyś nicponie i z nim
wychodzili do walki. ”(Sdz 11,1-3) Jefte musiał być
odważnym wojownikiem i zdolnym przywódcą, bo kiedy
Ammonici zaczęli zagrażać Izraelowi i rozbili obóz
wojskowy w Gileadzie, wtedy starszyzna Izraela
poprosiła Jeftego: „Przyjdź i bądź naszym wodzem”.
Jefte przyjął propozycję starszych Izraela pod
warunkiem, że zostanie przywódcą narodu, gdy Pan
pozwoli mu pokonać Ammonitów. Jefte gromadzi wojska
i przygotowuje się do walki. Przedtem jednak
nierozważnie składa Bogu ślub: „Jeżeli sprawisz, że
Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten kto
pierwszy wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju
będę wracał z pola walki z Ammonitami , będzie
należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną
”(Sdz 11, 30-31). Niezwykły ślub, którego Bóg wcale
nie żądał! Przeciwnie, Prawo Izraela zabraniało
składania ofiar z ludzi! Gdy po zwycięstwie nad
nieprzyjacielem Jefte wracał do domu, wybiegła mu
naprzeciw jego córka, jedyne dziecko, tańcząc i
grając w bębenki. Była pierwszą osobą która witała
ojca. Zdumiewająca jest w tej sytuacji reakcja ojca.
Oto czyni wyrzuty córce: „Ach córko moja! Wielki ból
mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią!
”(Sdz 11, 35). Niezrozumiała jest też reakcja córki,
która namawia ojca do dotrzymania ślubu. Ma tylko
jedną prośbę: „Puść mnie na dwa miesiące, a ja udam
się na góry z towarzyszkami moimi, aby opłakać moje
dziewictwo” (Sdz 11 37). W tej sytuacji tragedii
dopełnia fakt, że córka Jeftego umrze bezpotomnie.
„Po dwóch miesiącach córka Jeftego powróciła do
ojca, a wtedy dopełnił na niej swego ślubu ”(Sdz 11
39). Nie wiemy dlaczego Jefte nie próbował wykupić w
świątyni ślubu i złożyć ofiary zastępczej. Nie
uczynił on nic by uratować swą córkę.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Nierządnica Rachab
Kiedy naród wybrany wkraczał do Kanaanu Ziemi
Obiecanej i danej Izraelitom przez Boga, wkracza na
scenę historii Rachab, kobieta tajemnicza. Nie wiemy
dokładnie kim była. Najczęściej przedstawia się ją
jako nierządnicę. Być może była kapłanką uprawiającą
nierząd sakralny. Specyfika języka i jego
tłumaczenie pozostawiają wątpliwości co do
tożsamości osoby bohaterki. Rachab mieszkała w
Jerychu. Jej dom przylegał do murów obronnych
miasta. Kiedy zwiadowcy izraelscy przybyli do
Jerycha aby rozeznać sytuację, Rachab przyjęła i
dała nocleg żołnierzom izraelskim u siebie w domu.
Król Jerycha dowiedział się, że izraelscy wojownicy
są u Rachab, wysłał więc swoich żołnierzy aby
pojmali wrogów. Wtedy Rachab ukryła zwiadowców i
poradziła wysłannikom króla aby ich ścigali, po czym
przyszła do izraelskich żołnierzy i zawarła z nimi
umowę: „przysięgnijcie mi na Pana, że jak ja
okazałam wam życzliwość, tak i wy okażecie
życzliwość domowi mego ojca; dacie mi znak jako
rękojmię, że zostawicie przy życiu mego ojca i moją
matkę, moich braci i moje siostry, że zachowacie
wszystko co do nich należy, i uchronicie od śmierci”
(Joz 2, 12-13). Zwiadowcy zgodzili się i przyjęli
warunki umowy. Rachab spuściła ich potem po sznurze
na drugą stronę muru. Po zdobyciu Jerycha Izraelici
zabili wszystkich mieszkańców miasta. Ocalała tylko
Rachab i jej bliscy. „Pozostała ona wśród
Izraelitów, aż po dzień dzisiejszy” (Joz 6,25)
Tradycja mówi, że została żoną Jozuego, jej imię
wymienione jest przez ewangelistę św. Mateusza w
genealogii Jezusa. Rachab zdradziła swój naród i
wydała miasto w ręce wrogów. Powiedzielibyśmy
dzisiaj, że kolaborowała z agentami obcego wywiadu.
Dlaczego Pan Bóg zgodził się na takie postępowanie?
Dlaczego w Biblii nie znajdujemy słów potępiających
Rachab? Mieszkańcy Jerycha i z pewnością ona sama
słyszeli już wcześniej o pochodzie narodu
izraelskiego z Egiptu do Kanaanu. Musieli też
słyszeć o cudownych zdarzeniach towarzyszących tej
wędrówce. Skoro działy się tam takie cuda, to tylko
potężny i żyjący Bóg Jahwe mógł być ich sprawcą.
Rachab w swym sercu uwierzyła, ze Bóg Izraela
zwycięża i żyje. Poddała się Bożemu myśleniu i
ocaliła siebie i swój dom. Więcej stała się
praprababką Jezusa Syna Bożego.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Tamar i Juda
W
genealogii Jezusa znajdujemy kobietę o imieniu
Tamar, pochodząca spośród ludu Kananejczyków.
Została ona żoną Era i Onana synów Judy. Imię Tamar
znaczy „Palma” i sugeruje, że Tamar byłą kobieta
piękną i smukłą jak palma daktylowa. Kiedy pierwszy
mąż Tamar Era umarł z powodu swych grzechów, została
oddana za żonę, Onanowi. Miał on zgodnie z prawem
lewiratu wzbudzić potomstwo swemu bratu. Jednak „Onan
wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć
zbliżał się do żony unikał zapłodnienia, aby nie dać
potomstwa swemu bratu. Złe było w oczach Pana to, co
on czynił i dlatego także na niego Bóg zesłał
śmierć” (Rdz 38, 9-10). Onan postępował źle i
egoistycznie odmawiając współpracy z Bogiem w dziele
przekazywania życia. Bóg przecież nakazał ludziom:
„Bądźcie płodni i rozmnażajcie się”(Rdz 1,28), a
posiadanie licznego potomstwa było znakiem Bożego
błogosławieństwa. Za takie postępowanie Onana
spotkała kara i Pan Bóg odebrał mu życie. Tamar
powtórnie została bezpotomną wdową. W domu teścia
Tamar, Judy został jeszcze jeden syn, ale był on
zbyt młody. i Juda nie chciał dawać mu Tamar za
żonę. Odesłał więc synową do domu ojca „Zamieszkaj
jako wdowa w domu twego ojca aż do czasu i dorośnie
mój syn Szela” (Rdz 38,11) Juda skazywał Tamar na
samotność i hańbę bezdzietności. Tamar nie pozostaje
jednak bierną ofiarą i postanawia działać.
Dowiedziawszy się, że Juda udaje się na strzyżę
owiec „zdjęła z siebie wdowie szaty, okryła się
welonem i tak zasłonięta siadła w bramie.(..) Juda
zobaczywszy ją wziął ją za nierządnicę”(Rdz 38, 15).
Zapragnął jej tak bardzo, że nie zawahał się oddać
jej swoich rodowych insygniów władzy: sygnetu z
pieczęcią, laski i naszyjnika. Juda oddał Tamar
swoje, powiedzielibyśmy dzisiaj dokumenty
tożsamości, z zamiarem odzyskania ich następnego
dnia. Kiedy nazajutrz sługa przyszedł do bramy Tamar
już tam nie było, a po trzech miesiącach doniesiono
Judzie, że jego synowa jest brzemienna. W tamtych
czasach kara za czyn nierządny spotykała tylko
kobietę i Juda wydał „sprawiedliwy” wyrok na synową:
„Wyprowadźcie ją i niech będzie spalona”(Rdz 38,
24). Dopiero wtedy Tamar wydobywa przedmioty będące
własnością ojca poczętego w niej życia i publicznie
wyjawia swą tajemnicę. Skruszony Juda wyznał: „Ona
jest sprawiedliwsza ode mnie, bo przecież nie
chciałem jej dać Szeli, memu synowi”(Rdz 38, 26).
Tamar okazała się niewinną. W trosce o przekazanie
życia i posiadanie potomstwa wykazała się nie lada
sprytem. Dom Tamar był błogosławiony przez Pana, a
jej potomstwo, bliźnięta, które urodziła,
zapoczątkowały królewską dynastię.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Żona Putyfara
Biblia nie podaje jej imienia. Wiemy, że była żoną
Putyfara wysokiego urzędnika na dworze faraona. Żyła
w czasach Józefa Egipskiego, którego bracia
sprzedali do Egiptu. Józef jako niewolnik dostał się
do domu Putyfara, a ten traktował go jak syna.
Błogosławieństwo Boże było nad tym chłopcem gdyż
posiadał niezwykłe talenty. Putyfar docenił
zdolności Józefa i powierzył mu cały swój majątek.
Wtedy na Józefa, a „miał on miłą i ujmującą
powierzchowność” (Rdz 39,6), zwróciła uwagę żona
Putyfara. Właściwie zapałała do niego gwałtowną
namiętnością. Bardzo go pożąda i wprost namawia
Józefa do współżycia. Józef nie może uczynić takiej
niegodziwości swemu panu. Żona Putyfara codziennie
namawiała Józefa on jednak „nie usłuchał jej i nie
chciał położyć się przy niej, aby z nią żyć” (Rdz
39,10). Dalej Biblia szczegółowo relacjonuje:
„Pewnego dnia, gdy Józef wszedł do domu by spełniać
swoje obowiązki, i nikogo z domowników tam nie było
uchwyciła go ona za płaszcz i powiedziała - Połóż
się ze mną! Lecz on wyrwał się, zostawił swój
płaszcz w jej ręku i wybiegł na dwór”. (Rdz39 ,12).
Żonie Putyfara nie udało się uwieść młodzieńca i jej
gwałtowne pożądanie zmieniło się w urażoną dumę
odrzuconej miłości i zawziętą nienawiść oraz chęć
zemsty. Mając dowód rzeczowy w ręku oskarżyła Józefa
przed mężem o pożądanie jej i próbę „położenia” się
z nią. Józef zostaje wtrącony do wiezienia lecz
Jahwe jest z nim. Poniżenie Józefa przeminie a on
wyniesiony będzie przez faraona do wielkich
godności. Otrzyma też za żonę Asenat córkę
egipskiego kapłana. Nie wiemy dlaczego Józef
odrzucił miłość żony Putyfara skoro później ożenił
się z cudzoziemką. Biblia nie daje odpowiedzi na to
pytanie. Tradycja muzułmańska daje żonie Putyfara
imię Zulejka co znaczy Uwodzicielka.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Abiszag
„Z
biegiem czasu sędziwy król Dawid tak się posunął w
latach, że nie mógł się rozgrzać, choć okrywano go
kocami. Wówczas powiedzieli mu jego słudzy: Trzeba,
aby wyszukano panu memu, królowi, młodą dziewicę, a
ona będzie przy królu czuwać i mieć o niego
staranie” (1Krl 1,1-2). Szukano więc dla króla
dziewczyny w całym Izraelu, aż wreszcie znaleziono.
Pochodziła z doliny Ezdrelonu w środkowej Palestynie
i była „nadzwyczaj piękna”. Chociaż opiekowała się
Dawidem i grzała go swoim ciałem, król nie zbliżył
się do niej, mimo to Abiszag należała do haremu
króla. Po śmierci króla starania o jej rękę podjął
Adoniasz, przyrodni brat Salomona. Wobec zamiaru
poślubienia Abiszag Salomon poczuł się zagrożony.
Prawo żydowskie bowiem dawało prawo do korony mężowi
żony lub nałożnicy królewskiej. W Biblii odnajdujemy
skomplikowaną intrygę w celu przejęcia władzy przez
Adoniasza. Być może dlatego poprosił on króla
Salomona o rękę Abiszag. A może kochał ją szczerze?
Czując się zagrożonym w dziedziczeniu tronu Salomon
kazał zabić Adoniasza, a Abiszag prawdopodobnie
spędziła resztę swego życia na dworze królewskim. W
Biblii nie odnajdujemy już o niej żadnej wzmianki.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Królowa Saby
Królowa Saby pojawia się na stronicach Biblii gdy
przybywa do Jerozolimy w odwiedziny do króla
Salomona. Nie znamy jej imienia. Pochodziła
prawdopodobnie z kraju położonego na Półwyspie
Arabskim, obejmującego dzisiejszy Jemen. Inaczej zaś
miejsce jej pochodzenia przedstawia żydowski
historyk Józef Flawiusz. Nazywa ją królową Egiptu i
Etiopii. W Pierwszej Księdze Królewskiej czytamy, że
królowa Saby przybyła aby osobiście przekonać się o
mądrości i sprawiedliwości Salomona, o której
wcześniej wiele już słyszała. Rozmawiała więc
królowa z Salomonem „o wszystkim co ją nurtowało.
Salomon zaś udzielił jej wyjaśnień we wszystkich
zagadnieniach przez nią poruszonych” (1Krl 10,2-3).
W zachwyt wprawiła ją nie tylko mądrość króla ale
pałac, który zbudował, zaopatrzenie jego stołu w
potrawy i napoje, usługujący przy stole, a także
świątynia i całopalenia, które składał. Na widok
wszystkich wspaniałości królowej zabrakło tchu.
Chwaląc dzieła Salomona królowa rzekła: „Prawdziwa
była wieść, którą usłyszałam w moim kraju o twoich
dziełach i twej mądrości” (1Krl 10,6). Rzeczywistość
którą ujrzała przewyższyła nawet wszelkie pogłoski.
W mowie pochwalnej królowa sławi Salomona i jego
dzieła, jego żony i dworzan, a w końcu i samego
Boga, który wybrał Salomona, wspiera go i
błogosławi. Królowa Saby hojnie obdarowała króla
złotem, wielką ilością wonności i drogich kamieni.
Nie mniej hojne były dary króla. Salomon ofiarowane
przy jej wyjeździe „dał królowej wszystko
czegokolwiek zapragnęła i o co poprosiła, znacznie
więcej, niż ona sama przywiozła królowi” (2Krn
9,12). Tu kończy się biblijna opowieść o królowej
Saby. Tradycja dodaje, że kiedy wróciła do swego
kraju urodziła Menelika, który był synem Salomona i
dał początek dynastii królów etiopskich.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Żony Salomona
Umiłowany przez Pana król Salomon i obdarowany
niezwykłą mądrością i łaską, prawością i potęgą
„spowinowacił się z faraonem, królem egipskim, gdyż
wziął za żonę córkę faraona i sprowadził ją do
Miasta Dawidowego” (1Krl 3,1). Umocnił w ten sposób
swe panowanie i zyskał bezpieczeństwo z południa i
wzmocnił Królestwo wzdłuż wybrzeża Morza
Śródziemnego. Małżeństwo to było sprzeczne z Prawem
Izraela. Bóg bowiem powiedział o ludach podbitych
przez Izraelitów: „Nie będziesz z nimi zawierał
małżeństw: ich synowi nie oddasz za małżonkę swojej
córki ani nie weźmiesz od nich córki dla swojego
syna, gdyż odwiodłaby twojego syna ode Mnie, by
służył bogom obcym” (Pwt 7,3-4). Jednak Salomon
realizując pokojową politykę państwa, poślubił wiele
innych kobiet spośród ludu Moabitów, Ammonitów,
Edomitów, Sydonitów, Chittytów. Jego harem liczył,
jak podaje Biblia, siedemset żon i trzysta nałożnic.
Trudna do wyobrażenia liczba kobiet Salomona była
oznaką jego potęgi i dostatku. Żony Salomona miały
negatywny wpływ na króla. Skierowały jego serce do
obcych bogów. „Zaczął bowiem czcić Asztartę, boginię
Sydończyków, oraz Milkoma, ohydę Ammonitów, Salomon
dopuścił się więc tego, co jest złe w oczach Pana i
nie okazał pełnego posłuszeństwa Panu” (1Krl 11,5).
Niewierność króla i jego synkretyzm religijny stały
się przyczyną bliskiego już rozpadu królestwa na dwa
państwa: północnego – Izraela i południowego – Judy.
Nieprzestrzeganie Prawa i Bożego zakazu poślubiania
kobiet pogańskich są jedną z przyczyn polityczno –
religijnej schizmy, a także zawodem sprawionym Bogu,
który Salomonowi „ukazał się dwa razy i zakazał mu
tego, aby nie szedł za bóstwami obcymi, ale on nie
posłuchał Jahwe” (1 Krl 11,9).
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Matka Samsona
Pochodziła z pokolenia Dana i była żoną Manoacha.
Matka Samsona długo nie mogła mieć dzieci. I oto
„Anioł Pana ukazał się owej kobiecie mówiąc jej:
Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i
porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy,
gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od
chwili urodzenia” (Sdz 13, 3,5). Nazireat związywał
człowieka z Bogiem, nakazywał powstrzymanie się od
picia wina i sycery oraz od strzyżenia włosów.
Narodziło się więc dziecko wyjątkowe, które w
przyszłości, według Bożych planów miało wyzwolić
Izraela z mocy Filistynów. Biblia nie mówi co
odczuwała żona Manoacha, przeżywając swoją
bezdzietność. Wiemy, że zachowała się bardzo
roztropnie, kiedy przyszedł do niej anioł i
uwierzyła jego słowom. Manoach zaś nie dowierzał
słowom Bożego wysłannika. Uwierzył dopiero wtedy,
gdy w czasie składania Panu ofiary całopalnej anioł
Boży uniósł się w płomieniu z ołtarza. Przeżywa lęk
i obawę o swoje życie. Jego żona zaś posiadała
głęboką wiarę i zdroworozsądkowe podejście do
rzeczywistości. Wobec wątpliwości swego męża
argumentuje: „Gdyby Pan miał zamiar pozbawić nas
życia, nie przyjąłby z rąk naszych całopalenia i
ofiary pokarmowej, ani też nie objawiłby nam teraz
takich rzeczy” (Sdz 13, 23). Podtrzymuje swego męża
i z wiarą przyjmuje Boże plany. Chociaż w oczach
autora biblijnego znaczy niewiele, nie podał on
nawet jej imienia, jako jedyna poznała tajemnicę
przyszłej siły Samsona. Jest także tą, która nadaje
imię swemu synowi.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Żony Samsona
Prawo Izraela zabraniało małżeństw mieszanych. Miało
to zapobiec przejmowaniu pogańskich zwyczajów
religijnych. Zdarzało się jednak, że piękne
Filistyni lub Ammonitki posiadły serca młodzieńców
izraelskich i wtedy rodzice zezwalali na małżeństwo
z kobietą spoza narodu wybranego. Tak było z
Samsonem. Pokochał kobietę filistyńską, pomimo, że
Filistyni panowali nad Izraelem i nie było przyjaźni
między obu narodami. Do pierwszego zatargu doszło
już w czasie uczty weselnej. Samson, Boży
nazirejczyk i człowiek obdarzony niezwykłą siłą,
zadał młodym Filistynom zagadkę. Za jej rozwiązanie
obiecał kosztowna nagrodę. Oni nie potrafiąc
rozwiązać zagadki, namawiają żonę Samsona by
wydobyła z niego rozwiązanie. „Inaczej ogniem
spalimy ciebie i dom twego ojca” (Sdz 14,15).
Kobieta obiecuje spełnić ich prośbę. „I tak płakała
wciąż przed Samsonem przez całe siedem dni, podczas
których trwała ich uczta weselna. A siódmego dnia
podał jej rozwiązanie, bo mocno nalegała”(Sdz
14,17). Kobieta ta, nie poznajemy jej imienia, znała
sposoby by mężczyzna był uległy. Ostatecznie kobietę
tę Samson odesłał do domu ojca, gdzie została oddana
jednemu z przyjaciół Samsona za żonę. Drugą kobietą,
którą Samson pokochał jest Dalila. Była Filistynką i
dzieje jej podobne są do pierwszej wybranki Samsona.
Książęta filistyńscy poprosili ją aby wydobyła z
Samsona tajemnicę jego niepokonanej siły. „Oszukaj
go i dowiedz się w czym tkwi jego wielka siła oraz
jak moglibyśmy go pokonać, a następnie związać i
obezwładnić. Każdy z nas da ci za to tysiąc
srebrników”(Sdz 16,5). Powtórzyła się historia z
pierwszego małżeństwa. Dalila „całymi dniami
naprzykrzała mu się słowami i nalegała,
zniecierpliwił się na śmierć, tak że otworzył
wreszcie przed nią całe swe serce”(Sdz 16,16).
Wyjawił Dalilii, że jego siła tkwi w tym, że nożyce
nie dotknęły włosów Bożego nazirejczyka. Dalila
zdradziła Samsona, swego męża. Nie wiemy czy
kierowała nią chęć zysku czy uczucia patriotyczne.
Nie wiemy też jak potoczyły się jej losy po śmierci
Samsona. Nie zapisała się dobrze wśród kobiet
Biblii. Zdradziła najbliższego sobie człowieka,
ujarzmiła go i pokonała swoją kobiecą
przebiegłością.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Sefora żona Mojżesza
Mojżesz, pomimo że wychowywany był przez córkę
faraona na jego dworze zachował świadomość swych
hebrajskich korzeni. Widząc rażącą niesprawiedliwość
w traktowaniu jednego ze swych rodaków, stanął w
jego obronie zabijając egipskiego napastnika,
nadzorcę robót. Mojżesz szukał wtedy ratunku przed
ciążącym na nim gniewem faraona i wyrokiem śmierci
uciekając na pustynię. Sefora była jedną z siedmiu
córek kapłana Madianitów Jetry. Madianici byli ludem
koczowniczym zamieszkującym półwysep Synaj. Kiedy
Sefora wraz z siostrami przyszła do studni napoić
trzody ojca jacyś pasterze odpędzili je. Widząc to
Mojżesz „wziął je w obronę i trzodę ich napoił” (Wj
2, 17). W nagrodę został zaproszony na posiłek do
domu Jetry zgodził się zamieszkać z poznaną rodziną
i został pasterzem. Otrzymał też Sforę za żonę.
Jeszcze raz Sefora uratowała Mojżesz od śmierci. Nie
dopełnił on bowiem nakazu Jahwe i nie obrzezał swego
syna, sam także nie miał na sobie tego znaku. „W
drodze podczas nocnego postoju Jahwe rzucił się na
Mojżesza i chciał go zabić. Wówczas Sefora wzięła
ostry kamień, odcięła napletek swego syna i dotknęła
nim nóg Mojżesza mówiąc: Jesteś dla mnie oblubieńcem
krwi. Wtedy Jahwe odstąpił od niego”(Wj 4,24-26).
Scena ta jest bardzo tajemnicza i trudna dla nas do
zrozumienia. Zmaganie Boga z człowiekiem ukazane
zostało jako walka. Scena ta pokazuje, że nakazy
Jahwe trzeba wypełniać. Niedopełnienie obrzezania
ściągnęło na Mojżesza nagłą chorobę. Sefora okazała
w tej sytuacji trzeźwość umysłu i szybkość
działania. Wiedziała co ma robić. Mimo że była
cudzoziemką obdarzyła swego syna znakiem przymierza
i dla Mojżesza, a pośrednio dla narodu wybranego
stała się ratunkiem. Mojżesz dopiero po tym
zdarzeniu rozpoczął swą misję wyprowadzenia narodu
wybranego z Egiptu spod panowania Faraona.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Miriam - siostra Aarona i Mojżesza
Miriam była starszą siostrą Mojżesza i Aarona. Miała
prawdopodobnie siedem lat gdy urodził się Mojżesz.
Naród żydowski cierpiał wtedy prześladowanie,
ponieważ faraon wydał rozkaz zabijania wszystkich
nowonarodzonych żydowskich chłopców. Kiedy matka
Mojżesza wrzuciła koszyk z chłopcem do rzeki, Miriam
ukryta w sitowiu obserwowała co się wydarzy.
Nadeszła córka faraona i widząc koszyk ze ślicznym
chłopcem postanowiła zabrać dziecko i je wychować.
Miriam zaproponowała jej znalezienie kobiety, która
wykarmi niemowlę. Była to matka Mojżesza. Redaktor
Księgi Wyjścia nazywa Miriam prorokinią, kiedy po
przejściu narodu wybranego przez Morze Czerwone
„wzięła bębenek do ręki, a wszystkie kobiety szły za
nią w pląsach i uderzały w bębenki” (Wj 15,20).
Wyśpiewała wtedy natchnioną pieśń chwalącą Jahwe,
który ocalił Izraela przed pogonią wojska faraona.
Miriam tak jak każdy człowiek nie była doskonała.
Pismo święte podaje: „Miriam i Aaron mówili źle
przeciw Mojżeszowi z powodu Kuszytki, którą wziął za
żonę”(Lb12,1). Nie wiemy dlaczego Miriam
podbuntowała Aarona. Być może chciała uzyskać
większe wpływy i przywództwo nad narodem wybranym.
Bóg ukarał ją trądem, chorobą wówczas nieuleczalną i
wyłączającą ze społeczności. Mojżesz błagał Pana: „O
Boże, spraw proszę, by znowu stała się zdrowa”
(Lb12,13) i Jahwe ulitował się. Miriam okryta trądem
jak śniegiem przez siedem dni pozostawała poza
obozem. Miriam, jest pierwszą przywódczynią Izraela,
która umiera na pustyni, nie wchodząc do Ziemi
Obiecanej.
Pisze Elżbieta Mańka
Nowy Testament
Kobiety w Biblii. Maria z Betanii
Była siostrą Marty i Łazarza i razem ze swym
rodzeństwem mieszkała w Betanii, niewielkiej
miejscowości położonej około 3 kilometry od
Jerozolimy. Jezus lubił spędzać czas z trójką
rodzeństwa i od czasu do czasu odwiedzał Marię,
Martę i Łazarza. Ewangeliści zarówno synoptycy jak i
św. Jan opisali scenę kiedy Maria namaściła nogi
Jezusa kosztownym olejkiem i wytarła jego stopy
włosami. W ewangelii św. Jana scena ta ma miejsce 6
dni przed Paschą i śmiercią Jezusa. Dlatego gest
Marii Jezus przyjął jako namaszczenie swego ciała na
śmierć. Cena olejku, którym Maria namaściła stopy
Jezusa równała się rocznemu dochodowi robotnika, nic
więc dziwnego, że Judasz obserwujący tę scenę
wyraził wątpliwość i żal, że Maria roztrwoniła tak
kosztowny balsam. Dlaczego Maria to uczyniła?
Dlaczego oblała stopy Jezusa cennym olejkiem i
wytarła je własnymi włosami? W czasach Jezusa mycie
nóg było znakiem gościnności, a czyn ten w bogatych
domach spełniały niewolnice. Niekiedy uczeń mył nogi
swego nauczyciela i mistrza na znak czci i uznania.
Mycie nóg mężczyzny przez kobietę było znakiem
miłości i czynność ta należała do żony i córki.
Maria z Betanii jest uczennicą Jezusa i gościnnie
usługuje Mu w swym domu. Kocha Go miłością prostą i
szczerą. Znak umycia nóg ma tutaj potrójną wymowę:
kobiety, uczennicy i sługi. Posiada też głębsze
znaczenie ponieważ Maria nie użyła wody tylko
kosztownego olejku. Maria z Betanii jest
przedstawicielką życia kontemplacyjnego. Kiedy Jezus
przyszedł do jej domu, Marta siostra Marii
pracowicie krzątała się by godnie przyjąć Gościa.
Maria natomiast siadła u stóp Pana i uważnie
wsłuchiwała się w Jego słowa. Jezus pochwalił Marię,
że lepsza cząstkę wybrała i nie będzie jej
pozbawiona. (Łk 10, 38-42).
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Święta Marta
Była uczennicą Jezusa, siostrą
Marii i Łazarza. W ewangelii św. Łukasza mamy
opisaną scenę odwiedzin Jezusa w domu Marii, Marty i
Łazarza. Marta jako dobra gospodyni troszczy się o
przygotowanie jedzenia i pracowicie krząta się po
domu. Zniecierpliwiona zwraca się do Jezusa aby
skarcił siedzącą u jego stóp Marię. Tymczasem Jezus
odpowiedział Marcie zupełnie nie po jej myśli. Nie
wiemy jakie uczucia kłębiły się w sercu Marty. Być
może musiała wiele sobie przemyśleć żeby zrozumieć
odpowiedź Jezusa. Jako Jego uczennica nie mogła
chować w sercu goryczy i niechęci do siostry. W
ewangelii św. Jana widzimy Martę przy grobie
Łazarza, jak wyznaje wiarę w zmartwychwstanie i
mesjańskie posłannictwo Jezusa. (J11,1-44). Tradycja
mówi, że po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Marta,
Maria i Łazarz przypłynęli na południe Francji.
Marta zamieszkała w rejonie Aix i tam żyła i głosiła
ewangelię. Jej siostra Maria prowadziła żywot
pustelnicy, a Łazarz został pierwszym biskupem
Marsylii. Marta zmarła niedługo po swej siostrze i
została pochowana w Tarascon nad Rodanem.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Maria Magdalena
Maria Magdalena
pochodziła prawdopodobnie z Magdali, wioski leżącej
nad zachodnim brzegiem jeziora Genezaret w Galilei.
Św. Łukasz ewangelista pisze, że Jezus
uwolnił ją spod władzy złych siedmiu demonów. Maria
Magdalena towarzyszyła potem Jezusowi w Jego
wędrówce drogami Ziemi Świętej wraz z kilkoma
jeszcze kobietami. „Następnie Jezus wędrował przez
miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o
Królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka
kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości:
Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych
duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda;
Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego
mienia” (Łk 8,1-3). Synoptycy nie wspominają o Marii
Magdalenie aż do czasu śmierci Jezusa. Widzimy ją
stojącą pod krzyżem i wiernie trwająca u boku Matki
Bożej. Była obecna przy składaniu Jezusa do grobu.
Po powrocie do domu wraz z innymi kobietami
przygotowała wonności i olejki aby po upływie
szabatu pójść i namaścić ciało Jezusa zgodnie
obyczajem żydowskim. Maria Magdalena jako pierwsza
przybyła wczesnym niedzielnym rankiem do grobu
Jezusa. Jej pierwszej ukazał się Zmartwychwstały
Zbawiciel i nakazał zanieść radosną wieść o
Zmartwychwstaniu Apostołom. Dlatego Maria Magdalena
czczona jest jako Apostołka Apostołów. Dalsze jej
losy nie są dokładnie znane. Istnieją przekazy
jakoby zamieszkała w południowej Francji, gdzie żyła
w grocie skalnej jako pustelnica i pokutnica. Do
dziś w Prowansji zachowały się legendy według
których zginęła na morzu, w roku 63, a ciało jej
złożono w kościele w Saint Maximin w alabastrowym
grobowcu. Wspomnienie liturgiczne św. Marii
Magdaleny przypada 22 lipca.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Samarytanka
Było wczesne upalne popołudnie gdy Jezus zmęczony
drogą zatrzymał się przy studni aby odpocząć i napić
się wody. Wtedy z pobliskiego miasteczka przyszła
również zaczerpnąć wody kobieta. Nie znamy jej
imienia, ewangelista św. Jan nazywa ją po prostu
„kobietą”. Pochodziła z narodu samarytańskiego, z
którymi Żydzi nie utrzymywali kontaktów. Pogardzali
nimi uznając za nieczystych. Jezus nie zważając na
obyczaje i historyczne uprzedzenia pierwszy odezwał
się do Samarytanki, prosząc by dała Mu pić.
Nawiązuje się spontaniczna rozmowa, w której
początkowo zdaje się dominować kobieta. Stopniowo
dochodzi ona do poznania Jezusa, a przedmiot
rozmowy: „woda studzienna” zostaje skierowany na
źródło jakiejś „żywej wody”. Wiemy, że w Palestynie
i krajach tego regionu świata świeża i zdrowa woda
jest niezwykle cenna, dlatego kobieta „daje się
złapać” na ten temat. I teraz rozmowa przechodzi na
głębszy poziom i dotyka spraw Ducha i Życia.
Dowiadujemy się więcej o Samarytance, o tym że miała
pięciu mężów, a ten, którego ma teraz, nie jest jej
mężem. Musiała być na językach mieszkańców miasta,
bo wolała przyjść po wodę w samo południe, kiedy
zazwyczaj zostaje się w domach, żeby uniknąć
spotkania z sąsiadkami i nie narazić się na ich
złośliwe uwagi. Nie spodziewała się spotkać nikogo,
a tymczasem Nieznajomy okazuje się Kimś kto
powiedział jej prawdę i zmienił dotychczasowe życie.
Spotkanie Jezusa z Samarytanką głęboko odmieniło nie
tylko jej życie ale miało też wielkie konsekwencje
dla ludzi z jej otoczenia. Jezus zatrzymał się dwa
dni w miasteczku, gdzie głosił Ewangelię i gdzie
wielu uwierzyło w Niego, że jest Zbawicielem świata.
***
Pochwycona na cudzołóstwie
Wczesnym rankiem gdy Jezus
nauczał schodzących się do świątyni ludzi, uczeni w
Piśmie i faryzeusze przyprowadzili przyłapaną na
cudzołóstwie kobietę. Przepisana Prawem kara za ten
grzech była śmierć. Wobec kobiety najczęściej przez
ukamienowanie, czasami kara ta zostawała złagodzona
do śmierci przez uduszenie. (Pwt 22,22, Kpł 20).
Prawo przewidywało karę śmierci także wobec
mężczyzny, ale zazwyczaj traktowano ich łagodniej. W
opisanej scenie z Ewangelii św. Jana (8, 11) nie ma
mężczyzny. Takie postępowanie oraz pobłażliwsze
przepisy prawne wobec mężczyzn funkcjonują do
dzisiaj w niektórych społeczeństwach Bliskiego
Wschodu i Azji. Nie znamy imienia kobiety
przyłapanej na cudzołóstwie. Ewangelista nie pisze
też o jej reakcjach. Nie wiemy czy płakała,
buntowała się, lub próbowała uciekać. Cała uwaga
ewangelisty skupia się na Jezusie i oskarżycielach.
A Jezus nie osądza jej, chociaż On jedyny miałby
takie prawo. Kreśli na ziemi jakieś znaki, a
prześladowcy jeden po drugim odchodzą. W końcu
zostaje Jezus i kobieta do której zwraca się On ze
słowem przebaczenia i miłosierdzia. „Idź i odtąd nie
grzesz więcej”. Ocalona wyznaje, że Jezus jest
Panem. Po raz pierwszy spotyka Kogoś, kto patrzy na
nią bez pożądliwości i bez potępienia. Może teraz
zacząć nowe życie podążając za Jezusem.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Uleczona z krwotoku
Od
dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Szukała pomocy
u wielu lekarzy i cały majątek wydała na leczenie
lecz nikt nie mógł jej pomóc. Ludzka wiedza okazała
się bezsilna. Kiedy usłyszała o postanowiła
spróbować jeszcze raz. Był jej ostatnią deską
ratunku. I chociaż wydała już wszystkie pieniądze na
lekarzy, posiada jeszcze tyle nadziei żeby zrobić
wszystko by spotkać Jezusa. I dotknąć Jego szaty.
Nie mogła wobec otaczającego Go tłumu rozmawiać o
swej dolegliwości, gdyż było to zbyt krępujące. Poza
tym znajdowała się w stanie prawnej nieczystości i
wszystko czego się dotknęła stawało się nieczystym,
także osoby mające z nią kontakt. (Kpł 15,25-27).
Kobieta jest jednak zdeterminowana, każdy sposób
jest dobry aby odzyskać upragnione zdrowie. Nie
chciała zabierać uwagi Nauczyciela, wolała dyskretne
dotknięcie szat i nie wystawianie się na widok
publiczny. Skutek dotknięcia się szat Jezusa jest
natychmiastowy, krwotok ustał. Także Jezus
natychmiast uświadomił sobie że „moc wyszła z Niego”
i pyta: „Kto się Mnie dotknął?” Następuje teraz
swoista dekonspiracja kobiety. Przestaje być
anonimową uczestniczką tłumu. Drżąca i pełna lęku,
zbliża się do swego Uzdrowiciela. Wie, że naruszyła
Prawo i splamiła Jezusa. On jednak nie zwraca na to
uwagi. Mówi o wierze kobiety, dzięki której
wyzdrowiała. Swoim Słowem potwierdza skutek
dotknięcia się Jego szat. Jezus chce rozmowy i
osobistego kontaktu z uleczoną kobietą. Potwierdza,
że jest ona równie ważna jak przełożony synagogi
Jair, do którego szedł właśnie aby uzdrowić jego
córeczkę. Dla Jezusa ważna jest nasza wiara. Tylko
On ma wgląd w nasze serce i wie co się w nim kryje.
Kobieta cierpiąca na upływ krwi bardzo dobrze zdała
egzamin ze swej wiary i nadziei.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Kobieta kananejska
Była Kananejką, a więc poganką.
Podążała za Jezusem i Jego uczniami, krzycząc i
błagając o pomoc. Bo oto jej córeczka choruje, a ona
jest matką, przede wszystkim i zdrowie, dobro i
szczęście dziecka są dla niej najważniejsze. Wołała
za Jezusem i bardzo donośne było to wołanie, bo
zniecierpliwieni uczniowie proszą Mistrza: „Odpraw
ją, bo krzyczy za nami” .Jezus jednak wiedział co
czynić. Pozwolił kobiecie podejść i wypowiedzieć
prośbę. Odpowiedź Jezusa jest zaskakująca. Słowa
Nauczyciela zdają się odrzucać prośbę kobiety.
„Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z
domu Izraela ”(Mt 15, 24). Ona wie kim jest, dlatego
zadowoli się okruchami. Uznaje przywilej
pierwszeństwa narodu wybranego przed innymi. Mówi,
„Tak Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn,
które spadają ze stołu ich panów” (Mt 15, 27). Z
wielką pokorą domaga się uczestnictwa w łaskach
Bożych, korzystając chociażby z okruszyn. Upór
kobiety kananejskiej „pokonał” Jezusa, zdumiał się
wiarą kobiety i wypowiedział słowa pochwały: „O
niewiasto, wielka jest twoja wiara: niech ci się
stanie jak chcesz” (Mt 15, 28). Można pozazdrościć
takiej wiary, prostej, upartej i dążącej do celu.
Jezusa można zawsze zwyciężyć wiarą, milczącym i
ufnym oczekiwaniem na okruszyny, które spadną ze
stołu.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Wdowa, która miała tylko dwa pieniążki
Była prostą, zwyczajną
kobietą izraelską przestrzegającą przepisów Prawa.
Nie była bogata. Kiedy przyszła do świątyni, miała
wszystkiego dwie drobne monety, wartości mniejszej
niż jeden złoty. Pieniążki te ofiarowała Bogu,
wrzucając je do skarbony ustawionej na dziedzińcu
kobiet w świątyni jerozolimskiej. Stało tam
trzynaście dużych pojemników w kształcie odwróconego
lejka, przypominających trąby. Jezus siedział akurat
naprzeciw jednej z takich skarbon i przypatrywał się
jak ludzie wrzucają do nich swoje ofiary.
Przychodzili pewni siebie bogaci, którzy wrzucali
dużo, przyszła też i ona, uboga wdowa, która miała
tylko dwa pieniążki. Być może kapłan, któremu
musiała zadeklarować wysokość składanej ofiary
uśmiechnął się lekceważąco na widok tak mizernej
kwoty. Jezus jednak „Przywołał swoich uczniów i
rzekł do nich: Zaprawdę powiadam wam ta uboga wdowa
wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy składali do
skarbony” (Mk 12, 43). Kobieta ta okazała się
hojniejsza od innych, Wrzuciła bowiem do skarbony
całe swe utrzymanie, wszystko co miała, całkowicie
zdając się na Boże miłosierdzie. A Jezus? Pokazuje
bogaczom i wielkim tego świata i wszystkich czasów,
że Bóg ma inną od naszej, miarę ludzkiej hojności i
ofiarności. On nie patrzy na powierzchowne,
spektakularne gesty. On patrzy w głąb człowieczego
serca i widzi najdrobniejszy gest autentycznej
ludzkiej dobroci. Dla Niego nie liczy się wysokość
daru. Zwraca uwagę bardziej na to, co zatrzymujemy
dla siebie.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Maria Magdalena - świadek pustego grobu
Według relacji św. Jana Ewangelisty Maria
stała pod krzyżem Jezusa i towarzyszyła swemu
Mistrzowi do ostatnich chwil życia. Była świadkiem
śmierci Jezusa i złożenia Jego Ciała do grobu. Nie
wiemy co czuła kiedy kamień grobowy zatoczono na
grób Nauczyciela. W Jezusie złożyła całą swoją
miłość i nadzieję. Dobrze pamiętała co dla niej
uczynił Nauczyciel z Nazaretu – jak wypędził z niej
siedem złych duchów. I oto miłość do Jezusa kazała
jej wyjść wczesnym rankiem po szabacie i pójść do
grobu Nauczyciela aby namaścić jego ciało balsamem.
Na pewno nie śpieszyła się. Pamiętała miejsce, gdzie
Go złożono i z daleka ujrzała ogromny kamień
odsunięty od wejścia do grobu. Przyśpieszyła kroku i
biegła do grobu, czyżby jeszcze raz miała stracić,
tym razem Ciało Jezusa? Przerażona pobiegła więc z
powrotem do domu gdzie przebywają przyjaciele
Jezusa. Jan i Piotr przybiegli do grobu i ujrzawszy
płótna, w które zawinięto ciało, uwierzyli. Odeszli
od grobu przemienionymi. Tymczasem Maria Magdalena
została przy grobie i płakała. Była przerażona.
Wtedy pojawił się Jezus i stanął za jej plecami.
Musiała odwrócić się aby zauważyć stojącą za jej
plecami postać, którą wzięła za ogrodnika. „Jezus
rzekł do niej „Mario”, a ona obróciwszy się
powiedziała do Niego „Rabbuni”, to znaczy
Nauczycielu”. Rozpoznała Jezusa kiedy zawołał ją po
imieniu. Maria Magdalena otrzymała misję, zadanie
obwieszczenia uczniom wielkiej nowiny o
zmartwychwstaniu. Wiemy, że kobiety żydowskie nie
posiadały żadnych praw. Ich zdanie jako świadka nie
było brane pod uwagę przed sądem. Tymczasem Jezu
uczynił właśnie kobiety świadkami swej śmierci i
zmartwychwstania. Nagrodził je za wierność, za
wytrwanie pod krzyżem.
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii. Lidia
- pierwsza chrześcijanka
W czasie swej drugiej wyprawy
misyjnej św. Paweł trafił do Filippi, jednego z
głównych miast Macedonii w czasach starożytności
chrześcijańskiej. Św. Paweł wraz z towarzyszami
swoim zwyczajem udał się do synagogi. Autor Dziejów
Apostolskich pisze, że na modlitwę zebrały się same
kobiety. Być może była to aktywnie działająca w
synagodze grupa. Wśród nich była „pewna bojąca się
Boga kobieta z miasta Tiatyra imieniem Lidia, która
sprzedawała purpurę” (Dz 16,14). W ówczesnych
czasach był to bardzo drogi, ciemnoczerwony barwnik
wydzielany przez morskiego mięczaka. Purpurą
nazywano też luksusową tkaninę ufarbowaną uzyskanym
z małż barwnikiem. W starożytności z produkcji
purpury słynęła Tiatyra, skąd pochodziła Lidia. Do
tej ciężkiej pracy zatrudniano zwykle niewolników.
Lidia mogła być więc niewolnicą lub wyzwoloną. „Bała
się Boga” to znaczy, że wcześniej przyjęła wiarę
żydowską i według niej żyła. Nie znała jeszcze
Chrystusa, kiedy św. Paweł przybył do Macedonii. Pan
jednak otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała
słów Apostoła. Potem przyjęła chrzest wraz z całym
swym domem. Lidia została pierwszą chrześcijanką
Europy. W jej domu zatrzymał się św. Paweł. Kiedy
opuścił Filippię udając się w dalszą podroż
apostolską, napisał List do Filipian
Pisze Elżbieta Mańka
Kobiety w Biblii.
Elżbieta - żona Zachariasza
Elżbieta pochodziła z rodu
Aarona i była żoną kapłana Zachariasza. Św. Łukasz
ewangelista pisze, że „Oboje byli sprawiedliwi wobec
Boga i postępowali nienagannie według wszystkich
przykazań i przepisów Pańskich” (Łk 1,6). Niestety
Elżbieta była niepłodna i nie mogła mieć dzieci.
Kiedy Elżbieta osiągnęła już wiek starości Pan Bóg
sprawił, że poczęła zapowiedziane wcześniej
Zachariaszowi dziecię. Także Maryja w czasie
zwiastowania dowiedziała się od anioła, że Elżbieta
urodzi syna. Podążyła wiec do swej krewnej z pomocą,
chociaż sama także nosiła pod sercem Syna Bożego.
Nie wiemy czy obie kobiety spotykały się w
przeszłości, nie znamy także stopnia ich
pokrewieństwa. Być może młodziutka Maryja, wchodząca
dopiero w dorosłe życie, potrzebowała wsparcia
starszej i bardziej doświadczonej niewiasty, dlatego
z pośpiechem udała się do Elżbiety. „Weszła do domu
Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta
usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się
dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił
Elżbietę.” (Łk 1,40-42). Wypowiedziała wtedy słowa,
które powtarzamy codziennie, nie zawsze
uświadamiając sobie, że są fragmentem prorockiej
przemowy Elżbiety: „Błogosławiona jesteś miedzy
niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.
A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do
mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w
moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w
moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła,
że spełnią się Słowa powiedziane Ci od Pana”(Łk 1,
42-45). W Ewangelii św. Łukasza Elżbieta pojawia się
tylko jeszcze w scenie narodzin syna i nadania mu
imienia. Stanowczo wystąpiła wtedy przeciw tradycji,
postanawiając, że będzie nazywał się Jan. Zachariasz
swym autorytetem potwierdził to imię. Elżbieta nie
pojawia się więcej w Ewangelii, jej rola została
spełniona. Urodziła Jana Chrzciciela, który
poprzedził i zapowiedział Izraelowi bliskie
nadejście Mesjasza.
Pisze Elżbieta Mańka
|