|
Obraz żywota Założyciela zgromadzenia
Z
przeszłości zgromadzenia w Mogilnie
Kaplica
Dzień powszedni w Zgromadzniu
Siostra Błażeja
Warunki przyjęcia do Zgromadzenia
Powołanie i formacja
Zgromadzenia Sióstr Służebniczek w Polsce
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek NPNMP - Służebniczki w Starej Wsi (Starowiejskie)
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek NPNMP - Służebniczki w Pleszewie
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek NPNMP - Służebniczki
Wielkopolskie
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek NPNMP - Służebniczki
Śląskie
skrócony obraz żywota błogosławionego
Obraz
1.
Edmund Bojanowski urodził się 14
listopada 1814 roku w małej wiosce wielkopolskiej -
Grabonóg, odległej o 3 km od Gostynia, w województwie
wielkopolskim. W czwartym roku życia tj. około 1818
roku, ciężko zachorował. Był wątłego zdrowia, słabowity
i delikatny dlatego z ogromną troską opiekowała się nim
jego matka. W Jego przypadku medycyna okazała się
całkowicie bezradna. Nie pomagały żadne lekarstwa,
lekarze nie ukrywali przed zbolałymi rodzicami, że stan
jest beznadziejny. Któregoś wieczoru dziecko nie dawało
już żadnego znaku życia. "… nawet na przyłożonym do jego
ust zwierciadle nie występowała najmniejsza para
oddechu. Wówczas w żalu nieutulona matka, z osobliwszą
jeszcze ufnością klęka i gorące zanosi modły do
Matki
Boskiej Bolesnej Gostyńskiej, o wskrzeszenie
gasnącego dziecięcia". Gorąca prośba została wysłuchana.
Gdy wróciła do pokoju, gdzie leżało dziecko, zastała je
radosne, jakby obudzone ze snu. Z wdzięczności za to
cudowne uzdrowienie ofiarowała do kościoła
świętogórskiego srebrne wotum - Oko Opatrzności, do dziś
tam przechowywane. Edmund często słyszał z ust Matki o
łasce doznanej za przyczyną Najświętszej Maryi Panny,
toteż przez całe życie odznaczał się gorącym do Niej
nabożeństwem, a gdy dorósł, umieścił opis swego
uzdrowienia w kronice kościoła świętogórskiego.
Obraz 2.
Nadmienić należy, że rodzinę Bojanowskiego cechował
patriotyzm. Ojciec Edmunda - Walenty, przypłacił swój
udział w powstaniu listopadowym konfiskatą ojcowizny.
Matka - Teresa z domu Umińska, z pierwszego małżeństwa
Wilkońska, była siostrą generała Jana Nepomucena
Umińskiego, bohatera wojen napoleońskich, a później
powstania listopadowego z 1831 roku. Odznaczała się
głęboką religijnością, która silnie oddziaływała na
psychikę jej młodszego syna. Była to trzeźwa pobożność
wraz z nabożeństwem do Matki Bożej.
Obraz 3.
Od 9
maja 1870 roku Edmund Bojanowski mieszkał w Górce
Duchownej, na plebanii ks. Stanisława Gieburowskiego,
blisko Matki Bożej Pocieszenia. Jego zdrowie stale się
pogarszało i nie ulegało wątpliwości, że życie jego
dobiega kresu. W swym liście z dnia 21 lipca 1871 roku
do przełożonej generalnej Elżbiety Szkudłapskiej
napisał: „Sił nie przybywa, owszem przybywa słabości. Co
dzień dreszcz, febrzany i gorączka trapią mię do
ostatniego ... . Bardzo, bardzo was proszę, módlcie się
za mnie. Polecam was Bogu i Najświętszej Pannie, Pani
naszej”. Dnia 29 lipca przyjął sakrament chorych, po
którym - jak sam wyznał: czuł się bardzo spokojnym i
szczęśliwym. Księdzu Brzezińskiemu zwierzył się;
--- Nie wiem, jakbym to wszystko, co cierpię mógł
wytrzymać, gdyby mnie pokój wewnętrzny nie uspokajał.
|
|
Obraz 4.
Na kilka dni przed śmiercią Matka Elżbieta Szkudłapska
zapytała E. Bojanowskiego: Co mam powiedzieć wszystkim
siostrom? Odpowiedzią Edmunda - w obliczu nadchodzącej
Jego śmierci były następujące testamentalne słowa: „Co
zawsze polecałem dziś powtarzam: przede wszystkim
prostotę zalecam, dopóki ta w Zgromadzeniu trwać będzie,
dopóty będzie w nim błogosławieństwo Boże. Gdybym tu
miał zgromadzone wszystkie siostry, to bym powtórzył, co
św. Jan umierając uczniom swoim powiedział; -
Synaczkowie moi miłujcie się - i ustawicznie to bym
powtarzał: Siostry moje kochajcie się i kochajcie się!
To możesz powtórzyć wszystkim siostrom, a reszty Duch
Święty nauczy was. „
Obraz 5.
Ostatnie dni życia Edmunda wypełniała modlitwa. Gdy Ks.
Gieburowski zdziwiony ciągłym poruszeniem warg - nawet
we śnie, zapytał o przyczynę, odpowiedział: "Ja modlitwę
kończę, którą nie wiem kiedy zacząłem". Potem zwracając
się do siostry Rozalii Krauze, która go pielęgnowała,
dodał, że pójdzie do Pana Jezusa. Siostra zrozumiała, że
pragnie przystąpić do Komunii św., ale Bojanowski
odpowiedział jej: "Nie, już tu na ziemi nie będę
komunikował". Ostatni raz przyjął Komunię św. w święto
Matki Boskiej Śnieżnej 5 sierpnia. |
Założyciel Zgromadzenia

Błogosławiony
Edmund
Bojanowski
1814 - 1871
|
Obraz 6.
7 sierpnia na kilka godzin przed śmiercią, gdy
przebudził się ze snu zapytano go, czy ksiądz ma przyjść
z Panem Jezusem, odpowiedział: "W tej chwili był Pan
Jezus u mnie". I z uśmiechem już dodał " Siostry, ja już
jutro nie pójdę do Komunii św., ja już dziś pójdę do
Jezusa". Poprosił je, by odmówiły litanię do św. Józefa
i modlitwę o szczęśliwą śmierć. Edmund zmarł 7
sierpnia 1871 roku o godzinie 21.00. Pogrzeb odbył
się 11 sierpnia 1871 r. o godz. 9.00 w Jaszkowie, gdzie
został pochowany w podziemiach kościoła. Dopiero w lipcu
1947 roku szczątki Edmunda przeniesione do Lubonia k.
Poznania, tutaj znajduje się Dom Generalny Sióstr
Służebniczek Wielkopolskich.
Obraz 7.
Od 1948 roku Zgromadzenie Sióstr Służebniczek rozpoczęło
proces beatyfikacyjny, który został uwieńczony 13
czerwca 1999 r. w Warszawie podczas pielgrzymki Ojca
Świętego Jana Pawła II, który podczas Mszy Świętej
beatyfikacyjnej m.in. powiedział: "Apostolstwo
miłosierdzia wypełniło jego życie. We wszelkich
działaniach kierował się pragnieniem, by wszyscy ludzie
stali się uczestnikami odkupienia. Zapisał się w pamięci
ludzkiej jako serdecznie dobry człowiek, który z miłości
do Boga i do człowieka umiał skutecznie jednoczyć różne
środowiska wokół dobra. Dał wyjątkowy przykład ofiarnej
i mądrej pracy dla człowieka, Ojczyzny i Kościoła".
|
|
Obraz 8.
Nie szczędził swych wątłych sił, aby nieść pomoc innym
cierpiącym. Dał tego dowód podczas epidemii cholery,
która nawiedziła Wielkopolskę w roku 1849. W swoim
mieszkaniu przygotowywał leki i pielęgnował chorych.
Założył mały szpital i sierociniec, a także ochronkę,
która stała się sensem jego życia.
Obraz 9.
Za życia pragnął kapłaństwa, ale zły stan zdrowia na to
mu nie pozwolił. Arcybiskup Ledóchowski powiedział
wtedy, że jego drogą do świętości jest świecki stan
życia. Po jego śmierci „Tygodnik Katolicki” napisał, że
odszedł wzór „cichej pobożności, łagodnej wyrozumiałości
i wyrzeczenia się siebie”.
Obraz 10.
Za
najważniejsze pole swojej działalności uważał wychowanie
religijne i moralne, zwłaszcza w środowiskach wiejskich.
Spalał się w imię miłości Chrystusa, stając się iskrą,
która zapaliła wielu troską o ubogich. Sam będąc
dotkniętym chorobą, udowodnił, że można być wyczulonym
na niedolę człowieka, mimo swego niedomagania. Dał temu
świadectwo jako świecki na długo przed Soborem
Watykańskim II, który podkreślił rolę świeckich w
Kościele. W odpowiednim dokumencie soborowym czytamy:
„Świeccy powinni podjąć trud odnowy porządku doczesnego
jako własne zadanie i spełniać je bezpośrednio i
zdecydowanie, kierując się światłem Ewangelii i duchem
Kościoła, przynagleni miłością chrześcijańską”. Te
słowa, napisane prawie 100 lat po jego śmierci,
najlepiej charakteryzują życie i działalność bł. Edmunda
Bojanowskiego. Pozostaje on wzorem apostolskiego
działania.
Obraz 11.
Dziś jego dzieło realizują Siostry Służebniczki Śląskie,
Starowiejskie, Dębickie i Wielkopolskie. Ich
charyzmatem, zgodnie z ideą założyciela, jest służba
ubogim, dzieciom i chorym, według zasad wytyczonych
przez bł. Edmunda.
Wyjaśnienie
Życie
bł. E. Bojanowskiego przypadło na czasy niepokojów,
ucisków i zrywów powstańczych pierwszej połowy XIX
wieku. Ta ciężka i konfliktowa sytuacja polityczna w
kraju utrzymywała się także po Jego śmierci. Wspomniane
jw. siostry służebniczki, działające w określonych
regionach nie miały łatwego kontaktu ze swoimi
centralnymi władzami, stopniowo zaczęły się
uniezależniać. W ten sposób utworzyły się cztery
Zgromadzenia Służebniczek, wywodzące się wszystkie od
tego samego Założyciela, bł. Edmunda Bojanowskiego. Po
umocnieniu własnej autonomii, każde z nich uzyskało z
czasem papieskie zatwierdzenie.
Służebniczki wielkopolskie:
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia NMP,
z domem generalnym w Luboniu (archidiecezja poznańska).
62 – 031 Luboń, ul. Pl. Wolności 6
Służebniczki starowiejskie:
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi
Niepokalanie Poczętej, z domem generalnym w Starej Wsi
(archidiecezja przemyska).
36 – 201 Stara Wieś k. Brzozowa
Służebniczki śląskie:
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny
Niepokalanie Poczętej, z domem generalnym we Wrocławiu.
51 – 621 Wrocław, ul. Czarnoleska 10.
Służebniczki dębickie:
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy
Niepokalanie Poczętej, z domem generalnym w Dębicy
(diecezja tarnowska).
39 – 200 Dębica, ul. E. Bojanowskiego 8 – 10.
Pomimo
formalnego i organizacyjnego podziału pierwotnego
Zgromadzenia Służebniczek, duchowa więź, która je łączy
z duchem wspólnego Założyciela, nie została przerwana.
Dnia 16 lutego 1991, kiedy to utworzono Federację
czterech gałęzi Zgromadzenia, oficjalnie Stolica Święta
zatwierdziła tę Federację specjalnym dekretem z 29 maja
tego samego roku.
Obraz 12.
Ewenementem w historii Kościoła (również w Polsce) jest
fakt założenia żeńskiego zgromadzenia zakonnego przez
świeckiego mężczyznę. Tak właśnie było ze Zgromadzeniem
Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie
Poczętej, którego założycielem jest błogosławiony Edmund
Bojanowski.
|
Z przeszłości Zgromadzenia Sióstr Służebniczek
Niepokalanego Poczęcia Najświętszej
Maryi Panny w Mogilnie
Rys
historyczny
Siostry Służebniczki przybyły do Mogilna w listopadzie 1891 r. Ich
pierwszą siedzibą był pobenedyktyński klasztor. Ze względu na
sytuację w kraju - ucisk zaborcy, prześladowania, siostry "cichutko
przyjęły to mieszkanie" i po części były w ukryciu. Początek w
Mogilnie był bardzo trudny. W roku 1900 sprawadziły się na parter do
mieszkania w skrzydle "Przytuliska" dla starców (zwalniają
mieszkanie dla drugiego wikariusza). 15. stycznia 1919 roku obejmują
nadzór nad szpitalem wraz z całą jego administracją i pielęgnacją
chorych, w 1925 zostały ze szpitala wycofane. Natomiast w 1914 roku
siostry otworzyły szkółkę dla przedszkolnych dzieci, zajęcia
odbywały się tymczasowo w salce parafialnej (wybudowanej przez ks.
Piotra Wawrzyniaka). W klasztorze siostry mieszkają do 1926 roku. W
1928 roku dla Zgromadzenia został zakupiony obecny budynek wraz z
ogrodem, w którym do dzisiaj mieszkają. W budynku tym urządziły
Szkołę Gospodarczą, parter i salkę w podwórzu przeznaczają na
dwuoddziałowe przedszkole - od 1932 r.. W pamiętnym 1939 roku, roku
wybuchu II wojny światowej, gdy cały nasz kraj jęczał pod okupacja
niemiecką - siostry zostały wysiedlone, musiały dom opuścić w 15
minut zabierając tylko rzeczy osobiste. - Niemcy urządzają Kinderoarten
(elementarną szkołę) dla swoich dzieci, później szpital wojskowy -
Zostały bez dachu nad głową, wyrzucone przez Niemców na ulice.
Siostrą pośpieszyła z pomocą "dobra" Pani Helena Giemza (ur.1906 r.
zm.1987 r. - jej doczesne szczątki spoczywają na mogileńskim
cmentarzu, pole nr 16, rząd nr 2, grób nr 8), żona Jana Giemzy -
przedwojennego urzędnika magistratu w Mogilnie, a powojennego
pierwszego burmistrza [1945 - 1948] - oddając siostrom do dyspozycji
pokój. Następnie Siostry ponownie zamieszkują w klasztorze w pokoju
udostępnionym przez ks. T. Zielińskiego - ówczesnego proboszcza. 16
września 1940 roku Przełożona Generalna zabiera siostry do Pleszewa,
do Domu Generalnego, gdzie przebywają do końca wojny. Po wyzwoleniu
Mogilna w 1945 roku Siostry powróciły do swojej dawnej siedziby,
okradzionej i zniszczonej. Z pomocą ponownie przychodzi "zawsze
ofiarna" Pani Helena Giemza, przy jej pomocy urządziły mieszkanie.
Rozpoczęły od zdobywania sprzętu do kuchni - "by jakoś żyć". Pełne
entuzjazmu poszukiwały mebelki z przedwojennego przedszkola. Cały
sercem oddały się urządzaniu kaplicy, by móc u Jezusa
Eucharystycznego czerpać siłę i zachętę do ciężkiej pracy jaka
czekała. Już niebawem przedszkole było w pełnym rozkwicie, dzieci
otrzymywały wychowanie religijne i wykształcenie inteligentne,
patriotyczne. Jednak plany Boże były inne, Bóg zażądał ofiary . 15
marca 1952 roku władza komunistyczna zabrania Siostrom prowadzenie
ośrodka wychowawczego, przejmuje wychowanie przedszkolne i cała
wyposażenie zabiera do Przedszkola Państwowego. Przedszkole w
podwórzu zamknięto, a dwa pokoje wydzierżawiła Państwowa Biblioteka.
Po "takim ciosie" Siostry jednak nie upadły na duchu, w porozumieniu
z ks. proboszczem Tadeuszem Zielińskim i Kurią Metropolitarną w
Gnieźnie zabrały się do katechizowania dzieci szkolnych i
przedszkolnych. Katecheza odbywała się w Domu Parafialnym. W tym
czasie przez pewien czas siostry wynajmują tymczasowo pomieszczenia
osobom pracującym i uczącym się w mieście, chcąc w ten sposób
wypełnić metraż domu. W lipcu 1957 roku przystępują do remontu sali
w podwórzu, którą Wydział Oświaty zwrócił, wracają również zabrane
meble przedszkolne, choć zniszczone. Urządzają w niej Punkt
Katechetyczny dla dzieci w wieku przedszkolnym, przygotowując je do
wczesnej Komunii św. w parafii św. Jakuba i św. Jana, odbywają się
także rekolekcje dla dziewcząt. Dopiero po odzyskaniu pełnej
niepodległości (po okresie transformacji) tj. po 1990 roku Siostry powróciły do nauki religii w
szkołach mogileńskich, jak również reaktywowano przedszkole tzw.
Ochronkę, którą dnia 31 sierpnia 2002 roku otwarto i poświęcono.
Uroczystość rozpoczęła się o godz. 15.00 w kaplicy , Koronką do
Miłosierdzia Bożego. Przed wejściem do Ochronki przecięcia wstęgi
dokonali ks. proboszcz parafii farnej Zenon Lewandowski,
Radosław Trepiński Wizytator Kuratorium Oświaty i siostra
Alfreda Czajka, przełożona wspólnoty Sióstr Służebniczek. Ochronkę
poświęcił ks. Zenon Lewandowski w obecności wikariusza ks. Witolda
Ceglarka. Wychowawczynią dzieci została siostra Angelika Furmańska,
która pracowała z dziećmi dwa lata. Od września 2004 roku
wychowawczynią grupy 28 dzieci, była siostra Antonina Kalka.
Staraniem Zgromadzenia 1 stycznia 2005 roku Ochronkę wpisano do
rejestru placówek oświatowo - wychowawczych Burmistrza Miasta
Mogilna oraz przyznano dotacje na jej potrzeby. Z tym dniem nadano
również nr regon (podregon) i NIP oraz przyjęto nazwę: Ochronka im.
Bł. Edmunda Bojanowskiego Zgromadzenia SSNPNMP w Mogilnie.
Mogileński Dom Zakonny nie był i nie jest dużym ośrodkiem,
liczy kilka sióstr (maksymalnie było siedem). Funkcję przełożonej
pełniły:
(1945 - 1951) Amanda Kasperska,
(1951 - 1953) Ottona Zmyślona,
(1953 - 1957) Bogusława Karalus,
(1957 - 1960) Łucja Ratajczak,
(1960 - 1966) Melania Cieszyńska,
(1966 - 1969) Germana Poprawa,
(1969 - 1975) Michała Maćkowiak,
(1975 - 1984) Eufemia Sarnowska,
(1984 - 1988) Jolanta Błajet,
(1988 - 1991) Kryspiniana
Rutkowska,
(1991 - 1994) Cecylia Cieślak,
(1994 - 1999) Kornelia Silna,
(1999 - 2002) Jordana Kruszyńska,
(2002 - 2006) Alfreda Czajka,
(2006 - 2008) Zenobia Radzikowska,
(2008 -
) Martyniana
Na podstawie
dostępnych materiałów napisał: A.Łaganowski
Kaplica
W Domu Zakonnym znajduje
się kaplica. Patronem Kaplicy jest Święty Józef. Przechowywany w
niej jest Najświętszy Sakrament oraz relikwie błogosławionego
Edmunda Bojanowskiego. Odprawiane są także Msze św.
Foto: Ks. S. Semrau.
Dzień powszedni
w Zgromadzeniu
|